Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
19 postów 0 komentarzy

Dokąd Polsko?

Włodzimierz Bojarski - Energetyk, profesor doktor habilitowany, senator I kadencji, Członek Polskiej Akademii Nauk. Kawaler Kawaler odznaczenia Polonia Mater Nostra Est

Zdrowy ustrój państwa - jakiej chcemy Polski?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Społeczna gospodarka rynkowa

 

Obok różnych skompromitowanych utopii materialistycznych, jedynym, względnie sprawiedliwym ustrojem społeczno-gospodarczym, pozytywnie sprawdzonym w kilku krajach na przestrzeni paru dziesięcioleci, jest społeczna gospodarka rynkowa, realizowana według modelu niemieckiego lub skandynawskiego. Dlatego została ona przyjęta za podstawę ustroju Państwa Polskiego i zapisana w naszej konstytucji z 1997 r. Niestety, zła praktyka okresu transformacji, od początku kierowana przez zagranicznych, fałszywych doradców, daleko odeszła od tych zapisów. Warto więc je przypomnieć; w załączonej tablicy podano najważniejsze tu postanowienia konstytucyjne, wybrane przez Tadeusz Kowalika [1]).
Konieczne reformy państwa i procesy gospodarcze powinny więc być ukierunkowane na stworzenie sprawiedliwych warunków do pełnego zaspokojenia naturalnych, obiektywnych, materialnych i duchowych potrzeb każdego obywatela oraz wszechstronnego rozwoju wolnego społeczeństwa obywatelskiego. Powinny więc dostarczać odpowiedniej ilości wartościowych dóbr i usług oraz stwarzać dogodne formy pracy zawodowej, zaangażowania społecznego i politycznego oraz swobodnej twórczości i dobrej rozrywki. W XXI wieku powinniśmy też, w wyniku wysokowydajnej pracy, oczekiwać i wymagać  skrócenia czasu pracy i zwiększenia czasu wolnego. Pierwszy, podstawowy i długookresowy cel działalności gospodarczej obejmuje więc ogólny rozwój kraju, likwidację bezrobocia i nędzy, rozwój usług publicznych oraz dobrego bytu wszystkich obywateli. Konieczne jest równocześnie zachowanie i zwiększanie majątku narodowego,  ochrona i pomnażanie dóbr kultury oraz umocnienie suwerenności i bezpieczeństwa kraju.
            Stale akcentowany w prasie wzrost krajowej produkcji dóbr i usług komercyjnych, charakteryzowany wzrostem wskaźnika produktu krajowego brutto – PKB, jest ważny tylko o tyle, o ile przyczynia się do realizacji wskazanego powyżej celu podstawowego – dobrego bytu wszystkich obywateli i dobra wspólnego. Bowiem część produktu krajowego brutto, wyprowadzana stale za granicę, nie ubogaca nas, a uboży. To wskazanemu celowi podstawowemu powinien służyć wzrost polskiej gospodarki, konkurencyjności, innowacyjności i rozwój wiedzy, a nie obcym koncernom.
            Przestrzeganie i realizacja konstytucyjnych zasad społecznej gospodarki rynkowej wymaga wyspecjalizowanych instytucji państwowych oraz odpowiednich regulacji prawnych, a także kompetentnych i odpowiedzialnych urzędników państwowych. Ponadto potrzeba dużego wysiłku dla utrzymania całego tego mechanizmu we właściwym ruchu i oparcia się naciskom partyjnych klik i korupcyjnego, antyspołecznego kapitału. Podstawą jest oczywiście trwała wola polityczna zachowania społecznego porządku konstytucyjnego. Tego, niestety, w Polsce nie było w okresie transformacji i nadal brakuje. Dlatego panuje dziki, bezprawny i niekonstytucyjny kapitalizm oraz destrukcja społeczeństwa obywatelskiego.
 Pod presją światowej propagandy neoliberalnej, zaostrzonej konkurencji globalnej oraz nacisków podejmowanych przez wielkie grupy kapitałowe i organy Unii Europejskiej, w wielu państwach zachodnioeuropejskich po 1980 r. zaczęto stopniowo odchodzić od zasad społecznej gospodarki rynkowej. W Niemczech, Francji i w niektórych innych krajach nastąpiło zmniejszenie interwencjonizmu państwowego oraz pewne zawężenie świadczeń socjalnych i uprawnień pracowniczych na rzecz ponadnarodowej gry rynku i kapitału. W efekcie narasta niezadowolenie społeczne.
 W aktualnych polskich warunkach szereg funkcji państwa społecznej gospodarki rynkowej jest realizowanych w nader skromnym, szczątkowym zakresie.W wielu sektorach rynku, zamiast zdrowej konkurencji, panuje monopolistyczna dominacja wielkich koncernów zagranicznych. Brak jest skutecznego wspierania rozwoju krajowych, małych i średnich przedsiębiorstw prywatnych. Postępuje regres i ograniczanie zakresu państwowej służby zdrowia, oświaty i opieki społecznej. Rosną obciążenia podatkowe biedniejszych, a maleją bogatych; progresja podatkowa od dochodów osobistych jest stosunkowo niewielka. Próbowano nawet wyrównania i wprowadzenia podatku liniowego.
Po 1989 r. nastąpił aż czterokrotny rozrost biurokracji państwowej. Ponadto w ostatnich latach dokonano znacznie szybszego wzrostu zarobków w różnych agendach państwowych i w biznesie, aniżeli w szerszych grupach społecznych. Przy tym zniesiono praktycznie podatek spadkowy od największych nawet majątków, co pozwala im rosnąć w ogromne fortuny. A równocześnie ograniczono ulgi dla spółdzielczości inwalidzkiej oraz zasiłki dla bezrobotnych i pomoc dla rodzin wielodzietnych. Wszystko to przyspiesza rozwarstwienie społeczne; bogactwo jednych i ubożenie reszty oraz zasadniczo różnicuje dostępny zakres wolności obywateli.
W tym samym kierunku zmierzają stałe naciski biznesu na obniżenie kosztów pracy, to jest na zmniejszenie obowiązujących odpisów na fundusze społeczne i socjalną działalność państwa. Towarzyszy temu łagodzenie ochronnego charakteru ustawodawstwa pracy i liberalna działalność Państwowej Inspekcji Pracy. W wielu przedsiębiorstwach spotyka się wprost zniewolenie pracowników. Już prawie co trzeci pracownik w kraju pracuje na t.zw. „umowie śmieciowej” o zatrudnieniu.
Wielki sprzeciw społeczny wywołuje projekt wydłużenia obowiązkowego okresu pracy do emerytury. Jest to projekt szczególnie absurdalny, gdy brakuje w kraju miejsc pracy dla młodych, często lepiej wykształconych obywateli. Równocześnie postępuje prywatyzacja państwowych szpitali i placówek służby zdrowia, co prowadzi do dalszego ograniczenia ochrony zdrowia biedniejszej większości społeczeństwa. W tych wszystkich sprawach właściwie żadne referendum obywatelskie nie powinno być potrzebne, gdyż wystarczy zdrowy rozsądek żeby stwierdzić, że wszystkie wskazane powyżej poczynania sprzeciwiają się rozwojowi społecznemu i są niezgodne z postanowieniami polskiej Konstytucji.Ważniejsze z nichprzypomina poniższa tablica.
 
Tablica: Postanowienia konstytucji R.P. z 1997 r. w sprawie społecznej gospodarki rynkowej Wybór i podkreślenia wg. T. Kowalika : Systemy gospodarcze,efekty i defekty reform...;Warszawa 2005.
Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Art. 12. Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania związków zawodowych, organizacji społeczno-zawodowych rolników, stowarzyszeń, ruchów obywatelskich, innych dobrowolnych zrzeszeń oraz fundacji.
Art. 20. Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej.
Art. 65.
1.     Każdemu zapewnia się wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy (…).
2.     Obowiązek pracy może być nałożony tylko przez ustawę.
3.     Stałe zatrudnianie dzieci do lat 16 jest zakazane (…).
4.     Minimalną wysokość wynagrodzenia za pracę lub sposób ustalania tej wysokości określa ustawa.
5.     Władze publiczne prowadzą politykę zmierzającą do pełnego, produktywnego zatrudnienia poprzez realizowanie programów zwalczania bezrobocia, w tym organizowanie i wspieranie poradnictwa i szklenia zawodowego oraz robót publicznych i prac interwencyjnych.
Art. 67.
1.     Obywatel ma prawo do zabezpieczenia społecznego w razie niezdolności do pracyze względu na chorobę lub inwalidztwo oraz po osiągnięciu wieku emerytalnego.
2.     Obywatel pozostający bez pracy nie z własnej woli i nie mający innych środków utrzymania ma prawo do zabezpieczenia społecznego.
Art. 68.
1.     Każdy ma prawo do ochrony zdrowia
2.     Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.
Art. 70.
1.     Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18 roku życia jest obowiązkowa.
2.     Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna. Ustawa może dopuścić świadczenie niektórych usług edukacyjnych przez publiczne szkoły wyższe za odpłatnością…
3.     Rodzice mają wolność wyboru dla swoich dzieci szkół innych niż publiczne. Obywatele i instytucje mają prawo zakładania szkół podstawowych ponad podstawowych i wyższych oraz zakładów wychowawczych. Warunki zakładania i działalności szkół niepublicznych oraz udziału władz publicznych w ich finansowaniu, a także zasady nadzoru pedagogicznego nad szkołami i zakładami wychowawczymi, określa ustawa.
4.     Władze publiczne zapewniają obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia. W tym celu tworzą i wspierają systemy indywidualnej pomocy finansowej i organizacyjnej dla uczniów i studentów. (Pominięto odesłania do ustaw szczegółowych.)

 

W uchwale VII Kongresu PSL z 2000 r. zapisano: „PSL sprzeciwia się liberalnej tendencji do uwalniania państwa od odpowiedzialności za społeczną sferę życia i spychania jej w coraz większym stopniu na obywateli, co musi owocować narastaniem nierówności i ograniczeniem możliwości wykorzystania potencjału tkwiącego w ludziach, nie mających finansowych warunków rozwoju”.Widać w praktyce, że taki sprzeciw PSL jest tylko pozorny i w niczym nie powstrzymuje narastania niesprawiedliwości i biedy społecznej. Na ubogich wsiach zadłużonym gospodarstwom wyłącza się dostawę prądu elektrycznego i gazu, likwiduje szkoły wiejskie, a młodzież nie ma środków na dojazd do szkoły i na dalsze studia.

 
Nie chcemy takiego ustroju państwa !
 
Włodzimierz Bojarski
 

KOMENTARZE

  • Jaki CEL !?
    Nie wiem za bardzo, jaki CEL przyświeca temu artykułowi ...

    Jest tutaj opisana jakaś prehistoria, wypiski z konstytucji i tyle ...

    Zwrócę tylko uwagę na to, że co prawda po roku 1980 kraje zachodnie zaczęły się wycofywać z socjalu, ale "niezadowolenie społeczne" nie wynikało z tego "wycofywania się", lecz z tego, że nadmierny socjal doprowadził do zubożenia tych państw ...

    Tak więc to SOCJAL jest winny, a nie "wycofywanie się" z niego ...
  • @Skanderbeg 14:26:18
    To jest drugi Hilary Minc ...
  • krótka historia gospodarcza po drugiej wojnie światowej
    To nie jest prawda, że Niemcy odeszli od SGR po roku 1980.
    Po drugiej wojnie światowej nastąpił okres szybkiego rozwoju gospodarczego - tak zwany złoty wiek kapitalizmu. Niemcy wykorzystali go najlepiej budując społeczną gospodarkę rynkową.
    Gdy ten rozwój tracił impet, nałożyło się to na rewolty końca lat 60-tych i znalazło to odzwierciedlenie w pogorszeniu nastrojów społecznych.
    Wykorzystali to socjaldemokracji, którzy w RFN przejęli władzę.
    Skończył się okres rozwoju SGR, a zaczął czas budowy państwa opiekuńczego. W ekonomii panowało przekonanie, że gospodarka jako całość jest sterowalna, a w szczególności - że zwiększając inflację, można ją pobudzić i zmniejszyć bezrobocie. Te pomysły zostały zaadaptowane przez keynesizm. Ich ostrym krytykiem był M. Friedman. Jeśli Friedman przewidział przyszłość, to informacje mógł mieć tylko z jednego źródła: od Belzebuba (pewnie teraz grają sobie w mariasza ;-)). Choć mnie się zdaje, że to był taki ówczesny K. Rybiński, który będzie tak długo wieszczył katastrofę, aż się wydarzy i wtedy powie: "a nie mówiłem?" ;-).
    W każdym razie rzeczywiście działo się coraz gorzej. Rozpad systemu z Bretton Woods i odejście od wymienialności dolara na złoto, klęska w Wietnamie, kryzys energetyczny.... Przy tych wszystkich perturbacjach zaobserwowano wzrost inflacji połączony ze wzrostem bezrobocia, z czym keynesiści nie potrafili sobie poradzić. To była katastrofa, na którą Friedman czekał. Zaczęła się jego błyskawiczna kariera, a w polityce gospodarczej zaczął dominować neoliberalizm i monetaryzm. Lata 80-te to właśnie ekspansja neoliberalizmu, a nie odejście od SGR, które dokonało się dużo wcześniej. Polska dostała przy okazji po dupie, bo wzrost oprocentowania doprowadził nas do bankructwa. Ale o tym cicho sza - wszak efekty friedmanowych dyrdymałów złe być nie mogły. Nie mogły, ale były. Liberalizacja otworzyła drogę do niebotycznych przekrętów i wzrostu nierówności, które zaczęły się w latach 80-tych, a trwają do dzisiaj. Lata 90-te można uważać za pauzę, ale to było jedynie nałożenie o wiele silniejszych trendów związanych z rewolucją naukowo techniczną. Nastąpiła szybka komputeryzacja i globalizacja. Faceci od przekrętów zyskali nowe potężne narzędzia. Kiedy więc wspomniana rewolucja zmniejszyła impet, a ilość przekrętów rosła, wszystko pieprznęło. Oczywiście wyznawcy szatana (chciałem napisać: Friedmana) nie umieją przejrzeć na oczy i wszystko zło są skłonni przypisać socjalizmowi.
  • @Skanderbeg 15:39:33
    Tak - w Niemczech nie działają wariaci.
    I dlatego chcą powrotu SGR.
  • @all
    Na tym poziomie ogólności tekst zawiera zbiór tez dość oczywistych. Pan Profesor ma rację - wystarczy zdrowy rozsądek (na co tutaj raczej nie może liczyć). Problem pojawia się, gdy przechodzimy do szczegółów (vide tekst poprzedni). Wtedy ujawnia się utożsamianie SGR z państwem opiekuńczym.
  • @Panie Profesorze
    PSL należy zdelegalizować, a nie cytować. Ci zdrajcy od początku III RP jak za PRL byli skumani z PPR-PZRP-SLD i teraz z PO, czyli siłą JESZCZE gorszą od późnego PZPR.
  • Ktos tu (czy gdzieś indziej, juz nie pamietam) napisał, że...
    Niemcy odchodzą od SGR:-)... To nie Niemcy odchodzą od SGR, bo Niemcy i inne kraje zachodnie, mają juz od dawna SGR we krwi. To właśnie GK coraz bardziej rozciąga ekspansję także na te kraje. Nikt doborowolnie nie odda swojego warsztatu pracy z którego żyje cała rodzina, młode pokolenia dorastają w klarownych perspektywach (nie muszą emigrowac za chlebem) i wszyscy dookoła żyjąc w taki sposób widzą w SGR wartośc nadrzędną, zasadniczą swojego bytu indywidulanego, regionalnego ale i narodowego. Nikt dobrowolnie nie zamieni tego na głodowe pensje w hipermarketach. Co za absurdy ludzie wypisują!:-)
  • @all
    Oczywiście że ma rację.

    Ale ja mam większą.

    ---------Proponuję zapewnić każdemu obywatelowi:

    dom z ogrodem

    niezły samochód (jakiegoś mercusia, oplika lub coś w tym stylu)

    osobistego lekarza z karetką ratunkową w garażu obok domu

    trzy dni pracy tygodniowo po 6 godzin

    emeryturę w wieku 50 lat

    dwa miesiące wakacji - w lecie na Seszelach, w zimie, co kto woli - w Alpach lub w jakimś ciepłym kraju.

    --------A w gospodarce:

    95% opodatkowanie przedsiębiorstw.

    Przekazanie własności przedsiębiorstw obywatelom.

    Przy każdym przedsiębiorcy-krwiopijcy 10 urzędników i dwóch policjantów, by zbytnio nie brykał.

    Zgodę administracji na każdą czynność przedsiębiorcy-krwiopijcy, jeśli przyniesiona zostanie na kolanach, w dziesięciu poświadczonych notarialnie odpisach, z odpowiednimi pieczątkami i załącznikami oraz analizą celowości wykonaną osobiście przez "profesora" Bojarskiego.


    Proszę zobaczyć - niby wolnorynkowiec ze mnie, a jaka troska o społeczeństwo.

    Pan "profesor" wysiada przy mnie.
  • Niestety, obserwując wypowiedzi niektórych osób..
    widac jak na dłoni że albo są płatnymi komentatorami (niektórzy marnymi) albo juz tak bardzo wyjałowieni przez telewizor, że nawet nie działa u nich instynkt samozachowaczy. Co ci szkodzi jednemu z drugim, zatrudnic się w hipermarkecie i poprosic tam o azyl?!
  • @SGR-owcy
    Żebyśmy się dobrze zrozumieli.

    Nie twierdzę, że polska gospodarka jest zdrowa. Wręcz przeciwnie jest chora i to poważnie.

    Jednak lekarstwa serwowane w pomysłach SGR-owców są znacznie gorsze od samej choroby - prosta "droga do zniewolenia".
  • @autor
    -- cytat z cytatu z konstytucji ----
    Art. 2. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
    -- koniec cytatu --

    Jeśli traktować Konstytucję poważnie, powiniśmy do obrony "zasad sprawiedliwości społecznej" zatrudnić takich zdeterminowanych obrońców tej "sprawiedliwości", jakimi byli: Lenin, Stalin, Dzierżyński, Che, Castro, Kim-Ir-Sen, Pol Pot i wielu, wielu innych, może nie tak znanych, ale równie zdeterminowanych.

    Pytanie do autora - Czy jest jeszcze w Polsce ktoś (oczywiście poza Panem i Panem Kowalikiem), kto traktuje Konstytucję poważnie?

    Chyba nawet sam Mazowiecki nie.
  • nonskolar....
    spróbuj te swoje fantasmagorie opowiedziec Niemcowi np na Bawarii, albo Góralowi w Tyrolu, albo chociażby przeciętnemu Szwajcarowi czy Holendrowi... nie wiem czy jesteś mocny w biegach, bo z całą pewnością by Ci się to przydało. W trosce o Twoje zdrowie (a może i życie) nie zachęcam Cie do takiej próby
  • @Jan Paweł 20:13:25
    Widzi Pan. Opowiem Panu krótką historię.

    -----Rodzina Kowalskich ---

    Wróciła do zniszczonego domu. Zabrali się do pracy. Wyremontowali dom, postawili na nogi gospodarstwo, przekazali dzieciom pewien system wartości.

    Dojrzało drugie pokolenie. Ciężką pracą doprowadzili do rozkwitu gospodarstwo, dali zarobić sąsiadom, odłożyli trochę.

    Ich dzieci postępowały tak jak rodzice i dziadkowie.

    Dojrzało czwarte pokolenie. Też pracowało, ale jakby mniej. Też oszczędzali, ale jakby mniej. Więcej wydawali na zdrowie, kulturę, sport, rozrywki. Często wyręczali się sąsiadami.

    ----------------------------------------

    Była sobie także druga rodzina.

    ------------ Rodzina Malinowskich. ---------------
    Żyła niedaleko rodziny Kowalskich, jednak szczelnie odgrodzona.

    Wróciła do zniszczonego domu, w którym rozgościli się obcy. Zaczęli pracować, ale obcy jakby przeszkadzali. Niektórzy z rodziny szybko zorientowali się, że nie muszą pracować, lepiej wejśc z obcymi w komitywę. Więcej się zyska. I tak wychowali swoje dzieci.

    Rodzina jakby się rozwijała, ale było niewiele lepiej.

    Wyrosło nowe pokolenie. Część nadal intensywnie współpracowała z obcymi, chwaląc to sobie, reszta jednak zaczęła cienko prząść.

    Dojrzało trzecie pokolenie. Ponieważ część zaczęła przymierać głodem, bo gospodarstwo w ruinie, zbuntowali się. Widząc co się święci, część "dobrze sobie radzących" dogadała się z obcymi, którzy chcąc nie chcąc zdedcydowali się wreszcie wyprowadzić.

    Zaczęło się trochę lepiej powodzić. Zlikwidowali ogrodzenie, zaczęli dogadywać się z sąsiadami.

    Wyrosło czwarte pokolenie. Część z odziedziczoną postawą roszczeniową . Bez wpojonego systmu wartości, bez szacunku dla pracy, zaradności, przedsiębiorczości. Zaczęli podglądać sąsiadów.

    A tam - wydatki na zdrowie, kulturę, sport, rozrywki. Dlaczego u nas tak nie można. I zaczęli pożyczać.

    Niestety, po paru latach mizeria. Trzeba pożyczki spłacać.

    I zaczęli się kócić.

    Jedni, że trzeba pożyczyć więcej, bo trzeba dogonić sąsiadów, którzy zbudowali sobie nowy basen.

    Inni, że trzeba zabrać Jackowi i Mirkowi, którzy za dużo zarabiają.

    Jeszcze inni, że trzeba uporządkować gospodarstwo, zacząć oszczędzać, mniej wydawać.

    ------------------

    Kto, kogo przekonał?

    Nie wiem, czas pokaże.
  • nonskolar....
    nikt nie ma na mysli Jacka i Wacka którzy dużo zarabiaja swoją pracą, ale te prograsje podatkowe maja dotyczyc przede wszystkim korporacje które obecnie nie płacą podatku. Jak byc może słyszałes o sprawozdaniu ministra finasów w Sejmie (chyba w 2010r) nt płaconych przez korporacje podatków, to pewnie wiesz że w 2009r (chyba, bo już nie pamietam tych szczegółów) korporacje osiagneły przychód ok 270mld zł a wykazały koszty w wysokości 270,4 mld zł. Podpowiadam że wykazały straty i w związku z tym nie płacą ani grosza podatku.
    Człowieku walczysz o coś co Ciebie nigdy w Twoim życiu (ani pewnie Twoich bliskich) nie będzie dotyczyło, chyba że w sensie skutków tej okupacji naszego kraju przez te korporacje
  • @Jan Paweł 22:03:34
    Co ma piernik do wiatraka?
  • --- co ma piernik do wiatraka --:)))))))))) / resztę sobie daruję /
    --wiatrak -MŁYN miele zboże na mąkę -z mąki tej WSPANIAŁEJ ! polskiej / pachnącej / pełnej słońca -toruński Mieszczanin w dniu narodzin swojej córki -ZARABIA ciasto piernikowe , które wkłada do garnka kamiennego / kamionka -wypalana glina/ i znosi do piwnicy ZDROWEJ !!!! bez grzyba :))
    --tam ! zaczyn CZEKA / DOJRZEWA --mijają lata -cora/ córka dorasta -szykują się zrękowiny / zaręczyny -zaczyn w kamiennym garnku zgodnie z zwyczajem wyniesiony z piwnicy -trafia na stół kuchenny -gdzie po przygotowaniu -trafia do pieca a pózniej w postaci różnej tzn. ciasto/ ciastka TRAFIA NA STÓŁ jako UŚWIETNIAJĄCE i PIECZĘTUJĄCĄ św.tradycję --bez piernika -ANI RUSZ ---a wiatrak ?? a piernik ??? kto wie jeszcze skąd mąka się bierze --ależ oczywiście z --biedronki :))))))))
  • @ninanonimowa 23:17:37
    Wiedziałem, że ktoś mnie dopadnie :-))))

    Sam kiedyś na ten koncept wpadłem.

    Pozdrawiam
  • nonskolar 22:28:05
    ano piernik ma tyle do wiatraka, że chodzi o to żebyś Ty, prowadząc działalnośc gospodarczą mógł zarobic np kilka milonów złotych rocznie (chyba Cie to satysfakcjonuje) i jest to zupełnie realne przy interwencji panstwa polegającej na ochronie rynku przed GK, dla swoich obywateli, co robia inne kraje. GK, swoimi róznymi mackami kontroluje już coraz szerzej naszą przestrzeń gospodarczą, spychając tubylców do roli taniej siły roboczej. Jak pokazały przeszło dwudziesto już letnie różnej maści rządy, różne do tej pory -izmy nie sprawdziły się, Polacy są w swoim kraju obywatelami drugiej kategorii, więc chyba najwyższy juz czas przywrócic wiarę Polakom w to, że mieszkają w swoim domu i w związku z tym nikt nie przeszkadza im pracowac dla siebie na swój rachunek. A progresja podatkowa, jak widzisz będzie ustawiona bardzo wysoko (więc będziesz mógł spełnic marzenia o byciu milionerem:-) ale na tyle nisko by stanowiło to zaporę dla GK

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031