Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
19 postów 0 komentarzy

Dokąd Polsko?

Włodzimierz Bojarski - Energetyk, profesor doktor habilitowany, senator I kadencji, Członek Polskiej Akademii Nauk. Kawaler Kawaler odznaczenia Polonia Mater Nostra Est

Co z człowiekiem i obywatelem?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Człowiek to brzmi dumnie”! Godność człowieka, społeczeństwo obywatelskie? Tak, ale gdzie? Miało być w Polsce.

Art. 30 naszej Konstytucji z 1997 r. głosi: Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”. 

To brzmi jak w bajce, ale dobrze sobie i bajki przypominać, wobec codziennego lekceważenia, oszukiwania i poniewierania nas. To zdarzało się zawsze ze strony jakichś łobuzów z marginesu społecznego, ale dziś występuje dosyć powszechnie i to w środowisku t. zw. inteligentów (może półinteligentów).

            Częstokroć politycy partyjni, „wybrańcy i przewodnicy ludu” demonstrują zwykłe chamstwo i poniewieranie ludzkiej godności. Prawie codziennie można oglądać w telewizji pokazowe sceny lekceważenia obywateli i niezwykłej arogancji ludzi władzy. Więc może znowu coś dla ukojenia, jakieś bajki ...   
Dokument rządowy : Strategia wspierania rozwoju społeczeństwa obywatelskiego na lata 2009-2015,z dnia 4.11.2008, mądrze i słusznie określa: Społeczeństwo obywatelskie jest przestrzenią działania instytucji, organizacji, grup społecznych i jednostek, rozciągającą się pomiędzy rodziną, państwem i rynkiem, w której ludzie podejmują wolną debatę na temat wartości składających się na wspólne dobra oraz dobrowolnie współpracują ze sobą na rzecz realizacji wspólnych interesów”. Niestety, nie ma w Polsce takiego społeczeństwa obywatelskiego, m.in. dlatego, że nie ma dla niego tej koniecznej obywatelskiej przestrzeni działania.
           Ma człowiek swoje potrzeby materialne, ale ma i psychiczne. Rosnące trudności w zaspokojeniu potrzeb materialnych tym bardziej czynią nas wrażliwymi na dobra psychiczne; na zwykłą ludzką życzliwość, prosty szacunek, miłość w rodzinie. Każdy ma swoją godność i ambicję i boleśnie odczuwa lekceważenie, oszustwo, odrzucenie i poniewieranie. Skąd przy tak pięknych konstytucyjnych zasadach ludzie, powołani i zaprzysiężeni w Polsce do ich przestrzegania, wprowadzają niekiedy i realizują prawo dżungli ? Dlaczego tak często są aroganccy i pokazują pazury? Czy chcieli takimi być i z tym im przyjemnie, czy zdziczeli w jakimś wilczym mateczniku ?
Zaspokojenie większości naszych naturalnych potrzeb w dużym stopniu zależy od dwu dużych zespołów warunków stanowiących jakby metapotrzeby człowieka. Pierwszą, najbardziej podstawową i naturalną dla człowieka jest potrzeba rodziny. Dziecko w zdrowej rodzinie kształtuje elementarne, pozytywne relacje społeczne i zakorzenia się w zrębach kultury narodowej. Człowiek, który w dzieciństwie i młodości doznał bezpieczeństwa i miłości oraz prostej kultury współżycia, staje się bardziej dojrzałym, silniejszym i niezależnym psychicznie gdy dorośnie. Jest mniej wrażliwym na braki w bieżącym zaspokajaniu tych potrzeb. Także człowiek dorosły potrzebuje rodziny dzięki której nie tylko unika samotności, ale w której dojrzewa odpowiedzialne rodzicielstwo oraz różne formy uspołecznienia i zaangażowania obywatelskiego.
 Drugą metapotrzebączłowieka jest potrzeba pracy; w domu, w szkole, pracy zawodowej i użytecznej, pracy dla siebie i dla innych. W pracy człowiek nie tylko zarabia na życie, ale uczy się współpracy i solidarności, rozwija różne swoje zdolności i umiejętności oraz utwierdza się w poczuciu własnej wartości i godności. Natomiast brak pracy i bezczynność zdrowego, dorosłego człowieka głęboko go deprymuje, rozleniwia, a często też demoralizuje. Najczęściej prowadzi też do biedy i marginalizacji w społeczeństwie. Podobnie, brak własnej dobrej rodziny grozi poważnym zachwianiem równowagi człowieka, przed czym dosyć skutecznie broni osobiste zaangażowanie twórcze, czy poświęcenie w pracy dla innych. Każdy człowiek żyje dzięki innym i powinien swoją pracą zawodową, rodzinną i społeczną służyć innym.
            Pełniejszy rozwój człowieka - pełnia życia wymaga zrównoważonego zaspokojenia wszystkich potrzeb materialnych oraz szerszego zaspokojenia potrzeb psychicznych i  duchowych, rozwoju zdolności fizycznych i umysłowych oraz zaangażowania człowieka w służbie wyższych wartości. Właściwe zaspokojenie wskazanych naturalnych, obiektywnych potrzeb stanowi podstawowe prawo każdego człowieka. Wymienia je dosyć szczegółowo słynna dawniej Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ z 1948 r. oraz Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r. 
            Jak już wspomniano, prawa te są dosyć powszechnie lekceważone, także w naszym kraju.          Jest wiele negatywnych procesów nasilających się od dłuższego czasu, które zagrażają wszechstronnemu zaspokojeniu naturalnych ludzkich potrzeb oraz pełnemu rozwojowi człowieka i społeczeństwa obywatelskiego. Jesteśmy poddani bardzo silnej presji reklamy i propagandy ideologicznej. Handel wtłacza wielką masę niekoniecznych towarów i usług komercyjnych, sugerując, że uszczęśliwią one człowieka i zastąpią dobra kulturalne i duchowe(aby podobnie jak źli rodzice, którzy stale kupują nowe zabawki, zamiast z miłością samemu się z nim zabawić i porozmawiać). Propaguje się też szkodliwe produkty i usługi skierowane ku wynaturzonym i sztucznym potrzebom człowieka, jak np. alkohol i narkotyki, gry hazardowe i odurzające zabawy. Mają one oderwać człowieka od częstego poczucia krzywdy, osamotnienia, buntu przeciw władzy i temu wszystkiemu co sprzeciwia się naturze człowieka oraz sprawiedliwości i moralności.
     Z drugiej strony liczne objawy lekceważenia, bezprawia i arogancji władz państwowych, dają najgorszy przykład bliższym i dalszym środowiskom i strukturom oraz całemu społeczeństwu. Stopniowo to, co dawniej było rzadkim krętactwem i wykroczeniem, staje się niegodziwą normalnością, wypaczając to, co prawdziwie naturalne i normalne. Tak poszerza się dżungla. Nie tylko w Polsce, ale i za granicą można spostrzec wrogą człowiekowi i obywatelowi przemożną dominację:
  • wielkiego kapitału nad gospodarką i biznesem,
  • ideologii, wielkiego kapitału i biznesu nad mediami i polityką,
  • ideologii, kapitału, biznesu, mediów i polityki nad wszystkimi dziedzinami życia społecznego: nad oświatą, nauką i kulturą, gospodarką komunalną i przestrzenną, nad wymiarem sprawiedliwości, obroną narodową i innymi.
Tak szeroka odgórna dominacja, przeciwna normalnym oddolnym inicjatywom obywatelskim, stanowi wielkie zagrożenie dla rozwoju człowieka i społeczeństwa obywatelskiego. Władza coraz bardziej oddala się od obywatela i jego potrzeb, staje się mniej przejrzysta i bardziej autorytarna. Po części wynika to z socjopsychicznej żądzy każdej władzy i związanej z nią biurokracji do poszerzania zakresu swych władczych uprawnień i dystansowania się od społeczeństwa. Sprzyja też temu rozwój nowoczesnych technologii kontroli i dozoru poszczególnych obywateli, co istotnie narusza i zawęża sferę wolności, prywatności i intymności człowieka. Trwa równocześnie proces zawężania sfery dostępności dóbr publicznych.
      Procesy te są wspomagane przez zdominowane, masowe media, na usługach swoich właścicieli i sponsorów, a nie społeczeństwa obywatelskiego. Jeszcze w XIX wieku A. de Tocqueville zwracał uwagę: „Ongiś tyrania sięgała po brutalne narzędzia, nakładała kajdany i zatrudniała katów; w wydaniu dzisiejszych demokracji stała się kwestią umysłu. (...) Ciała są wolne, w niewoli znalazła się dusza.” Obecnie zafałszowana manipulacja medialna, oparta na naukowych podstawach i doświadczeniach marketingu, z dużą skutecznością wpływa na świadomość i postawy społeczeństwa. A już J. W. Goethe zauważył: Nikt nie jest tak beznadziejnie zniewolony, jak ktoś, kto wierzy, że jest wolny”. Nie dajmy się tak ogłupić i zniewolić.
 

Włodzimierz Bojarski

KOMENTARZE

  • Ciekawy post....
    Dzięki za niego.
  • @Autor
    "Natura nasza Pani a my jej poddani"-tak było przed wiekami.
    Teraz demokracja naszym panem i tyranem-prawo Lewiatana-tyrania większości? Nie-to rządy mniejszości (mieńszewizm), czyli garstka ludzi zgromadzonych w Sejmie narzuca większości obywatel prawa- według ich mniemana-za słuszne i sprawiedliwe i dyktatorską władzę.

    Faber
  • @autor
    I czego się nie robi, by się załapać, nawet gdy miażdżyca tętnic mózgowych zwolna daje się we znaki.

    Nie zdziwię się, gdy za dwa posty sam Pan swoje pierwsze posty skrytykuje.

    Wszak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930