Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
19 postów 0 komentarzy

Dokąd Polsko?

Włodzimierz Bojarski - Energetyk, profesor doktor habilitowany, senator I kadencji, Członek Polskiej Akademii Nauk. Kawaler Kawaler odznaczenia Polonia Mater Nostra Est

Komu i po co elektrownia atomowa?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po co nam najdroższa w Europie energia z elektrowni atomowej, jeśli możemy mieć najtańszą z węgla brunatnego?

Możliwości rozwoju polskiej energetyki

Pomysł budowy w Polsce elektrowni atomowej, został racjonalnie zarzucony w 1990 r. Po latach został jednak nagle, dla jakichś nieznanych, doraźnych celów politycznych, odnowiony przez premiera J. Kaczyńskiego w 2007 r. i od tego czasu forsowany jest przez rząd i opozycję. Nie stoją jednak za nim żadne poważne studia strategiczne przyszłości polskiej energetyki i gospodarki. Wręcz przeciwnie, pojawiają się kolejne projekty wyprzedaży w obce ręce polskiej elektroenergetyki.
 
Przed kilku laty, gdy powrócono do projektu budowy elektrowni atomowej, z dwoma reaktorami, łącznej mocy 32oo MW, mówiono że jej koszt wyniesie 6 mld euro, to jest około 23 mld zł.  Była to równowartość około 150 tysięcy mieszkań dla młodych polskich rodzin. Dziś, po katastrofie atomowej w Olkiluoto, podobna elektrownia, mówią że bardziej pewna (a poprzednia miała być też bardzo pewna), może kosztować już ponad 12 mld euro, to może około 50 mld zł. – w znacznej większości dla zagranicy. I ten wielki wzrost kosztów, i tak już największego wydatku w historii naszego kraju, nikogo jednak w rządzie nie dziwi i nie speszył. Ale jak ten obiekt – perła  dostawić do prywatyzowanej energetyki ; dla kogo i po cóż ten kwiatek przy obcym kożuchu ? Brak tu już nie tylko studiów, ale nawet prostej logiki.
 
Tymczasem lata światowego zastoju w budowie elektrowni atomowych zaowocowały dużym postępem technologicznym w budowie t. zw. czystych elektrowni węglowych, o znacznie wyższej sprawności niż dotychczas i zmniejszonym oddziaływaniu na środowisko. Pierwsze takie bloki energetyczne nowej generacji miały już być instalowane w kraju: w Bełchatowie, w Łagiszy i w Pątnowie. Energia z nich będzie znacznie tańsza, aniżeli z elektrowni atomowej.Unia Europejska kilka lat temu zdecydowała o stworzeniu specjalnych zachęt dla budowy w Europie i uruchomieniu do 2015 r. dwunastu modelowych, komercyjnych elektrowni opartych na technologiach czystego węgla. Przynajmniej dwie z tych elektrowni mogłyby powstać w Polsce.
W starszych elektrowniach węglowych w kraju w najbliższych latach będą likwidowane wysłużone już urządzenia. Instalowanie tam nowoczesnych bloków pozwala obniżyć ogólne koszty inwestycyjne o około 30%, w wyniku wykorzystania istniejącej infrastruktury regionalnej i energetycznej oraz części urządzeń elektrowni. Przy okazji można zwiększyć moc wytwórczą. Pozostanie też nadal zatrudniona doświadczona załoga elektrowni i kopalni, bez bolesnych zwolnień. Te możliwości trzeba wykorzystać.
 
W planowaniu rozwoju polskiej elektroenergetyki trzeba brać pod uwagę przede wszystkim szczególnie korzystne krajowe możliwości i doświadczenia związane z eksploatacją i wykorzystaniem węgla brunatnego do produkcji najtańszej w Europie energii elektrycznej. Bogate złoża tego węgla w rejonie Legnicy, a także złoża Mosty-Gubin-Cybinka pozwalają zbudować tam i uruchomić dwa nowe wielkie kombinaty górniczo-energetyczne, podobne do Bełchatowa. Dodatkową przesłanką dla takiej decyzji może być wyczerpanie w przyszłości złóż rud miedzi w Legnicy, co grozi upadkiem gospodarczym całego regionu, jeśli zabraknie tam nowych dużych przedsięwzięć.
Trzeba oczekiwać, że budowa i eksploatacja planowanej elektrowni atomowej stworzy tylko nieznaczną liczbę nowych miejsc pracy w Polsce. Natomiast zamiast tego budowa nowego kombinatu górniczo-energetycznego, podobnego do Bełchatowa, stworzy bezpośrednio około 15 tysięcy nowych miejsc pracy, a pośrednio w kraju - około 50 tysięcy.
Istotnym problemem energetyki jest stałe dążenie do zmniejszenia uciążliwości. Pomiędzy 1988 a 2000 r. w krajowej energetyce zawodowej emisja tlenków siarki została zmniejszona o 60%, tlenków azotu o 44%, a pyłów o 90%. W tym okresie krajowa emisja dwutlenku węgla zmalała już o 30% i dalsze jej zmniejszanie jest trudnym zadaniem ze względu na polską bazę paliw węglowych. Niewątpliwie jednak Polska poradzi sobie z tym problemem nie gorzej niż kraje zachodnie, które dotychczas prawie nic nie zrobiły dla zmniejszenia swojej emisji. Obecnie emisje podstawowych zanieczyszczeń atmosferycznych, przypadające na mieszkańca w Polsce, nie odbiegają od średnich w krajach europejskich i to pomimo korzystniejszej tam bazy paliwowej i istnienia energetyki atomowej.
 
Przy okazji trzeba podkreślić, że przyjęty przez Unię Europejską i narzucony Polsce program zmniejszenia emisji dwutlenku węgla nie ma uzasadnienia naukowego, jest lekceważony przez większość krajów, a w stosunku do Polski ma charakter dyskryminacyjny. Dwutlenek węgla nie jest normalnie gazem szkodliwym, a pożytecznym, dodawanym w szklarniach do intensyfikacji rozwoju roślin. Również polskie wielkie lasy i bogata roślinność wymaga do rozwoju raczej zwiększonych, a nie zmniejszonych ilości dwutlenku węgla. Dlatego Polska powinna odrzucić bezzasadne wymagania ograniczenia tej emisji.
  Lobbyści jądrowi, aby zmniejszyć różnicę pomiędzy wyższym kosztem energii atomowej a niższym węglowej, wykorzystują wymagania Unii Europejskiej i w kalkulacjach porównawczych elektrownię węglową obciążają dodatkową opłatą za emisję nieszkodliwego dwutlenku węgla. Natomiast elektrownia atomowa nie jest obciążana kosztem wieczystego magazynowania i zabezpieczania najbardziej szkodliwych i niebezpiecznych odpadów radioaktywnych. To absurdalne porównanie.
 
Miliony dorosłych Polaków, odczuwających względne ubóstwo i bezrobocie wśród bogatszych krajów Unii Europejskiej, pyta dobitnie: Czy nas na to stać i co będziemy mieli z najdroższej w kraju - elektrowni atomowej? Po co nam najdroższa w Europie energia z elektrowni atomowej, jeśli możemy mieć najtańszą z węgla brunatnego ? Czy nie można tych pieniędzy przeznaczyć na rozwój w kraju i na nowe miejsca pracy? Naturalnie, można i trzeba!
Polski interes w energetyce w uproszczeniu sprowadza się do wymagania, aby w Polsce była własna, polska energetyka; efektywna ekonomicznie, dobrze zarządzana przez polską kadrę techniczną, nadzorowana przez polskie władze publiczne i wykorzystująca polskie, tanie zasoby energetyczne. Tylko taka energetyka może być tania, bezpieczna i stanowić suwerenną podstawę naszej gospodarki. (Tymczasem sugestie dotyczące budowy elektrowni atomowej idą w przeciwnym kierunku). Takie zasady były od lat w Polsce uznawane i służyły im dawniej kompleksowe, perspektywiczne studia strategiczne, prowadzone w sposób ciągły w sztabowych komórkach rozwojowych. Ale zostały zniszczone i dziś nam ich brakuje.
 
Obecnie w sprawie energii atomowej w Polsce można stwierdzić to samo, co jeszcze w 1993 r. powiedziała Hazel O’Leary, Sekretarz USA ds. Energii: „Koszty energii jądrowej, jeśli uwzględnić koszty nowych konstrukcji, nie są konkurencyjne. Ponadto zagadnienia długookresowego składowania odpadów są zniechęcające. Z tych powodów prezydent jest przeciwny wzrostowi krajowego uzależnienia od energii jądrowej w chwili obecnej. Dzisiaj musimy przede wszystkim dbać o oszczędzanie energii oraz wybór strategii efektywności”.

Włodzimierz Bojarski

KOMENTARZE

  • Chcesz pokoju szykuj się do wojny
    Osobiście elektrownia jest mi potrzebna tylko po to aby mieć dostęp do materiałów rozszczepialnych dzięki którym Polska wybuduje, głowice atomowe, uzbroi w nie rakiety, pociski samosterujące i zainstaluje na okrętach podwodnych, może w końcu się od nas odczepią
  • @autor
    Zgadzam się z Panem, że przy podejmowaniu decyzji o budowie, powinno się przede wszystkim kalkulować koszty. Polska nie jest jeszcze aż tak bogata, by mogła sobie pozwolić na rozrzutność.

    Co do dwutlenku węgla, podpisuję sie rękami i nogami.

    I artykuł byłby OK.

    Tylko dostała się do niego drobna łyżka dziegciu

    Cytuję - #Trzeba oczekiwać, że budowa i eksploatacja planowanej elektrowni atomowej stworzy tylko nieznaczną liczbę nowych miejsc pracy w Polsce. Natomiast zamiast tego budowa nowego kombinatu górniczo-energetycznego, podobnego do Bełchatowa, stworzy bezpośrednio około 15 tysięcy nowych miejsc pracy, a pośrednio w kraju - około 50 tysięcy. #


    Nieznaczną - zrozumiałem jako poniżej 10.000.

    Ciekaw jestem, czy w kalkulacji długookresowych kosztów wliczył Pan także owe 40.000 dodatkowych etatów wraz z kosztami wyposażenia stanowisk pracy.

    Bo mnie wychodzi, w miarę skromnie licząc (szacunkowo)

    40.000 etatów * 100.000 PLN rocznie (płaca, pochodne plus koszty stanowiska) = 4.000.000.000 PLN rocznie dodatkowych kosztów.

    Czyli 40 miliardów w ciągu 10 lat.

    A to by całkowicie zmieniało porównanie opłacalności obu elektrowni.

    Pozdrawiam
  • @nonscolar 10:53:59
    "40.000 etatów * 100.000 PLN rocznie (płaca, pochodne plus koszty stanowiska) = 4.000.000.000 PLN rocznie dodatkowych kosztów.

    Czyli 40 miliardów w ciągu 10 lat.

    A to by całkowicie zmieniało porównanie opłacalności obu elektrowni."

    bo teraz już nie bardzo jarzę / tak, to takie porównanie ze żarówką /
    dla pana ważniejsze byłby wydanie 40 miliardów dla "zachodu" i jego miejsc pracy niż wydanie tychże w Polsce przez Polaków dla Polaków ?
    a skutki społeczne pan wziąłeś pod uwagę, bo ekonomiczne są jak najbardziej na tak ?
    nie wspominam o składowaniu odpadów EA i dostawie paliwa A.
  • PS
    Ponadto, należałoby uwzględnić także koszty opóźnień spowodowane protestami zarówno lokalnych społeczności jak i środowisk "zielonych arbuzów" - kopalnie węgla brunatnego sa w Polsce odkrywkowe.

    Koszty rekultywacji terenów.

    Ponadto z tego co wiem, koszty jednego stanowiska pracy w przemyśle wydobywczym znacznie przekraczają 100.000 PLN rocznie.

    Nie jestem specjalistą, jednak trochę ten temat mnie interesuje, stąd te pytania.

    Pozdrawiam
  • @romeq 11:19:54
    No cóż

    cytat - #bo teraz już nie bardzo jarzę#.

    Nie musisz się chwalić tym, że nie jarzysz.
    Widać to po twoim komentarzu.

    PS. Zapewniam Cię, że nie jest to bynajmniej powód do radości, a tym bardziej głupio się publicznie tym chwalić.
  • @nonscolar 11:32:09
    szukając tej ostatniej iskierki dla mojego jestestwa łaskawie pan mi odpowie ?
    czy jest pan za budową ej czy za budową e konwencjonalnych ?
    czy jest panu obojętne z jakiej el ma pan prąd w gniazdku, bez względu na koszta społeczno-gospodarcze ?
    miłego i jasnego dnia życzę.
  • @romeq 11:48:29
    A ja mam pytanie : co szybciej można rozebrać elektrownię atomową czy elektrownię węglową ?
  • Solidarne działanie antypolskich agentur.
    "Pomysł budowy w Polsce elektrowni atomowej, został racjonalnie zarzucony w 1990 r. Po latach został jednak nagle, dla jakichś nieznanych, doraźnych celów politycznych, odnowiony przez premiera J. Kaczyńskiego w 2007 r. i od tego czasu forsowany jest przez rząd i opozycję."

    Warto przypomnieć że solidarne (PO, PiS, SLD, PSL) przegłosowanie odpowiedniej ustawy na rzecz rozwoju elektrowni atomowych w Polsce było drobną informacją jednego dnia. Taki krótki błysk prawdy na solidarną aktywność antypolskich agentur, więc był to tylko bardzo krótki błysk i szybko zapomniany. Zawsze tak to wygląda, bo takich sytuacji było już wiele, ludzie taki krótki błysk szybko zapominają i miliony wciąż wierzą, że PiS to partia szlachetnych polskich patriotów w przeciwieństwie oczywiście do ponurej partii zdrady narodowej czyli PO.
  • @nonscolar 10:53:59
    Nie 50 000, a 15 000 miejsc pracy bezpośrednio związanych z uruchomieniem przedsięwzięcia. Powyższe wyliczenia biorą więc w łeb.
  • @
    Nie bez znaczenia jest też fakt, że obiekt byłby budowany na podzespołach dostarczonych przez firmy zagraniczne, budowany przez firmy zagraniczne. Nie wiem na jakiej zasadzie wykonywana byłaby obsługa obiektu, zwłaszcza dlatego, że w Polsce nie ma wyszkolonej kadry, a ostatnio szkolona (tj. dla obsługi Żarnowca) rozpłynęła się.
    Nie należy zapominać, że w przypadku EA również paliwo byłoby sprowadzane z zagranicy. Wychodzi więc na to, że znaczne ilości pieniędzy zamiast wzmacniać region, zasilać budżet, zasilałyby zagraniczne konta. Nie widziałbym w tym niczego, gdyby było nas na to stać. Tak nie jest.
  • Droga, niebezpieczna i niekonieczna energetyka jądrowa
    Budowa elektrowni jądrowej w Polsce to 11 Mld Euro za 1000 MW co daje 11 Euro za Wat.
    Tymczasem kompletna elektrownia fotowoltaiczna kosztuje już poniżej 2 Euro za Wat. Każdy Polak mógłby mieć własną elektrownię. Jakby jeszcze zlikwidować dotacje dla górnictwa to by się okazało że można mieć czyste powietrze i Polacy byliby zamożniejsi.
    Jak to może działać ?
    Produkować prąd w sezonie słonecznym - ten prąd ze sprzedaży do sieci energetycznej daje pieniądze, które odłożone na rachunku czekają na sezon zimowy. W sezonie zimowym można za te pieniądze ogrzewać wykorzystując np. energie z sieci.
    Taki model zastosował ksiądz z Jaworzna.
    W Niemczech z źródeł odnawialnych wytwarzajątyleenergii co w w PL z wszystkich źródeł
    W Japonii po katastrofie od ponad roku są wyłączone wszystkie (20 szt) reaktory atomowe i okazało się że jeden z profesoró japońskich miał rację że energetyka jądrowa nie jest potrzebna w Japonii.
  • potrzebna
    ..jest rzetelna analiza, bez polityki i bez ulegania naciskom tego czy innego lobby.

    Nie wiem, co by z niej wynikło.

    Tym niemniej argument o zbyt małej liczbie miejsc pracy przy elektrowni atomowej to jakiś kosmos, który podaje w wątpliwość całość artykułu. A szkoda, bo zawiera on cenne uwagi - choćby na temat szaleństwa dwutlenkowęglowego.
  • @naopak 15:15:20
    Dlaczego Pan tak sądzi? Przecież tu nie chodzi o to by "produkować" miejsca pracy, ale o to że lepiej mieć je u siebie niż gdzie indziej. Lepiej płacić Polakowi, który wyda te pieniądze w Polsce niż transferować je na zewnątrz.
  • @eryk 15:20:03
    konsumenta interesuje cena energii. I słusznie. Miejsca pracy nie mają tu nic do rzeczy.
  • @naopak 15:32:11
    Mają. Konsument zanim zacznie konsumować, musi najpierw zarobić (No chyba że nakradnie).

    Takie głupie myślenie w kategoriach tylko konsumenta (typowe dla niepolskiej, złodziejskiej warszawki, która i tak pracować użytecznie nie ma zamiaru, żyje z oszukiwania i rabowania Polaków), takie myślenie sprawiło że jesteśmy w czołówce europejskiej nędzy, a niedługo zaczniemy się dobrze plasować w rankingach afrykańskich.
  • @vortex 15:43:31
    po przeczytaniu Pańskich "argumentów" widzę, że dyskusja nie ma sensu.

    niepolska, złodziejska warszawka
  • @autor
    Bardzo dobre posunięcie z tym węglem brunatnym.
    Choć można też inaczej, skoro taka siłownia atomowa kosztowała 50 mld złotych, które by trafiły za granicę, a Węgiel brunatny jest źródłem sprej ilości CO2. To czy nie lepiej by było taką kwotę jak na atom, to przeznaczyć na elektrownie geotermalne?
    Polska jest krajem bogatym w złoża geotermalne, niewyczerpane źródło czystej energii.

    Takie proste wyliczenie

    Ciepło właściwe wody 4,2 kJ/(kg*K)
    schładzając 1000 kg pary wodnej o temp 150 C do 100C
    uzyskujemy 210 000 kJ energii czyli jakieś ok 58KW/h

    jeśli by nawet założyć że po taką wodę trzeba się będzie wkopać na 4km pod ziemie, to w dwie rury o średnicy zaledwie 20cm tego odwiertu wejdzie jakieś 125m3
    zakładając pełną cyrkulację obiegu w 2h to mamy przepływ 62,5m3 na godzinę, czyli teoretyczną moc 3600 kw/h

    więc teraz przeznaczmy 60% tych 50 mld zł na odwierty a reszte na infrastrukturę dla produkcji prądu z tych odwiertów
    czyli mamy
    30 000 mln zł funduszy, koszt odwiertu dajmy 100mln
    30 000/50 = 600 odwiertów
    600 * 3600kw/h = 2,1 mW/h

    wynik całkiem niezły, a przy tym całkowicie wolny od emisji CO2.
  • @kanton 13:24:09
    Czy warto pytać? Przecież jest wyprzedaż wszystkiego cięższego od powierza, co jest własnością Polaków. Z elektrownią atomową jeszcze gorzej jak będzie z obcą załogą to niebezpieczeństwo przejdzie na pokolenia.
  • @kanton 13:24:09
    Najszybciej rozbierzesz kobitkę, pod warunkiem że się jej spodobasz :-)
  • @eryk 14:11:30
    Kłania się arytmetyka i czytanie postów ze zrozumieniem.
  • @komentatorzy
    Muszę oddać sprawiedliwość komentatorowi o nicku romeq.

    Może rzeczywiście nie jarzy.

    Ale i tak błyszczy wśród Was jak gwiazda:-)
  • PS @nonscolar 18:52:59
    Przeprosiny dla neopaka. Nie zauważyłem.
  • @dratewka 17:20:28
    Nie przeliczałem, więc nie wiem czy wartości się zgadzają, ale jednostki na pewno się nie zgadzają

    Energię wyraża się w kWh a nie kW/h, natomiast moc w kW.

    w kW/h to mogłaby być prędkość wzrostu mocy.
  • "po katastrofie atomowej w Olkiluoto, podobna elektrownia, mówią że ..)
    Jak czytam takie argumenty wymierzone przeciw budowie elektrowni atomowych w Polsce to już wiem, że mamy do czynienia z wpisem na życzenie Rosji.

    Pominę już źle sformułowane zdanie ale w Olkiluoto powstaje nowoczesna i przede wszystkim bezpieczna, pierwsza po Czernobylu elektrownia.

    A przeciwników odsyłam tuż za granicę Polski na Ukrainę i w Obwód Kaliningradzki, żeby sobie protestowali do woli.. bliskość tych elektrowni to katastrofa dla Polski.. jechać i demonstrować przeciw.
  • @konserwatystka 20:34:59
    "Jak czytam takie argumenty wymierzone przeciw budowie elektrowni atomowych w Polsce to już wiem, że mamy do czynienia z wpisem na życzenie Rosji."

    Mnie na pewno nie można zaliczyć do lobbies prosowieckiego i TAKŻE jestem zdecydowanie przeciwny energetyce atomowej. Pytanie jakim Pani jest lobbies. Spytamy przy weryfikacji wariografem, lustracją całościową? Z mojej strony nie ma problemu i reprezentuję lobbies POLSKI, NARODU POLSKIEGO.
  • @Marek Kajdas:"Pytanie jakim Pani jest lobbies. Spytamy przy weryfikacji wariografem,"
    Wy?

    Już się boję:)
  • @Marek Kajdas 21:48:03
    #reprezentuję lobbies POLSKI, NARODU POLSKIEGO#

    Szkoda, że nie dopisał Pan -

    i ŚWIĘTEJ TRÓJCY.

    Byłoby bardziej wiarygodne.
  • Surowce mineralne i inne zasoby NALEŻĄ TAKŻE DO NASTĘPNYCH POKOLEŃ!!!
    http://artelis.pl/artykuly/18100/o-nadzwyczajnym-skarbie-ktory-niszczymy-trujac-sie-przy-okazji | 21.04.2010
    O NADZWYCZAJNYM SKARBIE, KTÓRY NISZCZYMY, TRUJĄC SIĘ PRZY OKAZJI
    Czy jest to możliwe, aby w majestacie prawa niszczyć środowisko i eksmitować ludzi z ich ojcowizny, pretekstem do czego jest pozbywanie się ogromnych dochodów za ułamek wartości? Kto rozsądny pali skarby, żeby uzyskać trochę brudnego i trującego ciepła.

    Takim wyjątkowym i absolutnie niedocenianym skarbem jest węgiel brunatny.
    Powstał w trzeciorzędzie ze szczątków roślin obumarłych bez dostępu powietrza.
    Polska posiada jego ogromne złoża, jak również węgla kamiennego, metanu i gazu oraz wiele innych skarbów - w tym tytan. Ogromna większość z tych zasobów była niedostępna dla dotychczasowych technologii. Wszystkie zasoby zbyt głębokie, zawodnione, zametanowione czy zbyt cienkie lub zbyt trudne dla ich fizycznego wydobycia, nie były uwzględniane w oficjalnych oszacowaniach Państwowego Instytutu Geologicznego, jako nieeksploatowalne, co nie oznacza, że nie istniały i nie były rozpoznane.

    Wydobycie węgla brunatnego w Polsce w 2008 roku wyniosło 59,5 miliona ton, w większości z kopalni w Adamowie, Bełchatowie, Koninie i Turowie i było o niecałe 2 miliony większe niż w roku 2007. Prawie cały ten surowiec został odstawiony do elektrowni - Bełchatów (4,32 GW), Pątnów - Adamów - Konin oraz Turów I i Turów II, emitując oprócz CO2 znaczne ilości tlenków, siarczków, pyłów, jak również dioksyn. Tylko około 1 miliona ton zostało wyeksportowane, a nieznaczna część zużyta na inne cele.

    Węgiel brunatny posiada zawartość węgla 62% - 78%, niską kaloryczność (od 2 do 4 tyś kcal/kg), małą zwięzłość, dużą zawartość siarki - 3-4%, i wysoką popielność -do 40%. W związku z tym jego spalanie jest wyjątkowo niekorzystne dla środowiska naturalnego. Energia elektryczna uzyskana dzięki niemu, jest w związku z tym najbrudniejszą energią ze wszystkich masowo stosowanych technologii. A w Polsce z węgla kamiennego i brunatnego uzyskuje się 97 % tej energii przy średniej światowej na poziomie 63%.

    Ponieważ węgiel brunatny jako surowiec energetyczny jest nisko ceniony, to opłaca się go pozyskiwać wyłącznie z płytko położonych złóż metodą odkrywkową. Oczywiście jeśli nie uwzględniać kosztów środowiskowych i społecznych. Takie działanie niszczy nie tylko tereny samej kopalni, ale również przyległe. Powoduje zakłócenie układów wód gruntowych i głębszych na znacznym obszarze.
    Wydobywanie węgla brunatnego przy pomocy kopalni odkrywkowych jest nie tylko szkodliwe dla środowiska, ale również jest irracjonalne ekonomicznie oraz świadczy o braku wiedzy na temat istniejących możliwości i technologii.

    Z węgla brunatnego można pozyskać o wiele większe korzyści niż używając go do spalania. W dodatku z ogromną korzyścią dla środowiska i bez wydobywania go na powierzchnię. Oraz z dowolnych głębokości.
    Istnieje technologia, która pozwala, w procesowaniu podziemnym, na pozyskanie kwasu huminowego z części miękkich węgla brunatnego. Bez żadnego niszczenia powierzchni, bez naruszania stabilności terenów.

    Aby ziemia była urodzajna, potrzebna jest próchnica, której najważniejszymi składnikami są kwasy humusowe. Należą do nich kwasy huminowe, kwasy ulminowe i kwas fulwowe. Są to wielkocząsteczkowe związki organiczne o składzie zależnym od związków organicznych z których powstają. Ich budowa, jako bardzo złożona i różnorodna nie jest do końca poznana.

    Kwasy huminowe są trudno rozpuszczalne w wodzie i najczęściej występują w postaci koloidów. Nadają glebie ciemny kolor. Ich rola w tworzeniu próchnicy jest nie do przecenienia. Nie tylko dlatego, że zawierają środki odżywcze dla roślin, takie jak azot, magnez, wapń, fosfor, siarkę i inne, które w miarę postępującej mineralizacji stają się dostępne dla roślin. Również dlatego że powodują sklejanie, łączenie cząstek glebowych w grudki i ziarenka, które są nie tylko w znacznym stopniu odporne na wymywanie przez wodę ale również ją zatrzymują. Gleba jest dzięki nim pulchna i chłonna. Powoduje to zatrzymywanie składników pokarmowych i wilgoci, jednocześnie nie utrudniając dostępu powietrza. Są to wyjątkowo korzystne warunki zarówno dla roślin jak i niezbędnych drobnoustrojów.

    Zawartość kwasów huminowych nawet w urodzajnej glebie jest niewielka - setne części procenta, a wpływ na jej urodzajność ogromny. Niewiele tego kwasu potrzeba aby nawet z pustyni zrobić wyjątkowo urodzajne tereny. Zwłaszcza, że umożliwiają również bezpośrednie pobieranie pary wodnej z pustynnego powietrza.

    Jak udowodniły badania nawet sceptycznej do tych rozwiązań Akademii Rolniczej, zastosowanie kwasu huminowego z nawozami siarkowymi i uzupełnieniu do właściwego poziomu trzech znanych podstawowych składników nawozowych sprawia, że plony są trzy, a nawet cztery razy wyższe. Dodatkowo kwas huminowy ma właściwości ochronne przed niektórymi pasożytami.

    Wysiłki państw arabskich w kierunku nawadniania piasków, aby móc je obsadzać roślinami, są skazane na niepowodzenie, a kosztują ich już wiele miliardów. Zarówno woda jak i środki odżywcze natychmiast wsiąkają i stają się niedostępne dla roślin. Bez kwasu huminowego, którego nawet niewielka ilość wiąże piaski w gruzełki i zatrzymuje wodę niewiele można osiągnąć w tym kierunku. Właściwie dobrana jego ilość, nawet bez dodatkowego nawożenia, zapewnia natychmiastowy bujny wzrost roślin na pustyni przy pięciokrotnie mniejszym zapotrzebowaniu na wodę. Stąd ogromne zainteresowanie tych krajów jego zakupem.

    Wyrazili zainteresowanie zakupem na początek 5 milionów ton!!!

    W USA istnieją zakłady przetwarzające węgiel brunatny wydobyty już na powierzchnię na kwas huminowy. Jego cena rynkowa wynosi 15$ za galon, czyli około 3.000 $ za tonę i mimo to jest bardzo opłacalna dla rolników, dzięki znacznie wyższym plonom.

    Znacznie bardziej opłacalne od wytwarzania na powierzchni jest pozyskiwanie kwasu huminowego bezpośrednio z podziemnych pokładów. Bez szkody dla środowiska i bez naruszenia równowagi gruntowej.
    Dla opłacalności tej technologii nie ma znaczenia miąższość pokładów, ich regularność, zawodnienie, zametanowienie czy głębokość. Dostępne i opłacalne stają się również praktycznie wszystkie zasoby uznawane za nieeksploatowalne. Koszt produkcji kwasu huminowego w tej technologii wynosi około 100$ za tonę. Różnica w opłacalności w porównaniu ze spalaniem jest absolutnie nieporównywalna. Nawet bez uwzględnienia kosztów środowiskowych i społecznych oraz kosztów wynikających z nakazów unijnych ograniczających emisję, opłacalność jest wyższa o tysiące procent.

    Technologia ta pozwala na zamianę pod ziemią części miękkich węgla brunatnego na kwas huminowy.

    To, co jest utrapieniem i utrudnieniem przy spalaniu jest zamieniane na czarny skarb. Pod ziemią pozostają pokłady praktycznie czystego węgla o dużej porowatości, z których można ewentualnie pozyskiwać gaz syntezowy i energię cieplną w procesowaniu bezpośrednio pod ziemią. Daje to znacznie tańszą energię niż uzyskana przy konwencjonalnym spalaniu oraz gaz syntezowy, który można przetworzyć na paliwo płynne. Poziom emisji jest na poziomie 250 kg CO2 na 1MWh, co z nawiązką spełnia wymagania unijne w tym względzie.

    Właścicielem technologii kompleksowej ekstrakcji kwasu huminowego w podziemnym procesowaniu węgla brunatnego i związanym z nią patentów jest Profesor Bohdan Żakiewicz, nominowany do Nagrody Nobla w dwóch kategoriach na rok 2010 w związku z tą i innymi technologiami.

    Metoda ta polega na wprowadzeniu, poprzez sieć poziomych kanałów w złożu, kultur bakterii przetwarzających miękkie jego części na kwas huminowy i metan. Pozwala na pozyskiwanie z jednego otworu produkcyjnego milion ton kwasu rocznie.

    Jest to absolutna nowość na rynkach światowych. Amerykańska produkcja kwasu huminowego z już wydobytego i rozdrobnionego węgla brunatnego jest znacznie droższa, a jej moc przerobowa dziesięciokrotnie mniejsza.

    Proces ten pozwala również na otrzymywanie zamiennie olbrzymich ilości metanu, kosztem zmniejszenia produkcji kwasu huminowego. W sposób całkowicie kontrolowany. Jest to bardzo opłacalne, ale nieporównanie mniej niż produkcja samego kwasu.

    Jeszcze bardziej opłacalna jest podziemna ekstrakcja kwasu huminowego ze złóż węgla brunatnego w synergicznym połączeniu z innymi technologiami Profesora Żakiewicza.

    Piotr Waydel
  • **********************************
    O BEZPIECZNEJ, EKOLOGICZNEJ, TANIEJ ENERGETYCE NUKLEARNEJ...
    http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=183&postdays=0&postorder=asc&start=30
  • @Redaktor1966 22:37:25
    Rzeczywiście rewelka..

    A tu pan Waydel dzieli się czytelnikami sposobem jak zostać milionerem:
    "Trzeba przede wszystkim zacząć działać, a właśnie takie spotkania są idealnym do tego miejscem. Wystarczy podejść do organizatorów, wykładowców czy innych uczestników, przedstawić się, wymienić kontakty, podzielić się uwagami i spostrzeżeniami, spróbować znaleźć wspólną platformę porozumienia. Z tego co zaobserwowałem, większość tylko pasywnie czekała, aż takie kontakty do nich przyjdą"
    http://artelis.pl/artykuly/1794/jak-zostac-milionerem

    Naprawdę wzruszające opowieści.
  • @Redaktor1966 22:39:30
    cytat - #Aby ziemia była urodzajna, potrzebna jest próchnica#

    Tej mogę Panu dostarczyć do woli.

    W czaie ostatniej wizyty, dentysta mi powiedział:

    i tu cytat: "Panie, chcesz pan próchnicą Świat zawalić"?

    Jest oczywiście kwestia ceny. Ale...

    Jako wolnorynkowiec, przy większych ilościach, dam Panu upust.

    PS.

    Czy mógłbym się też zapisać do towarzystwa wzajemnej adoracji?

    http://www.grupa-wzajemnej-promocji.pl

    Ostatnio nikt mnie nie chce adorować (nawet na Nowym Ekranie). Wyłamał się z tego tylko Pan Opara. A i to na krótko.
  • @konserwatystka 20:34:59
    "Jak czytam takie argumenty wymierzone przeciw budowie elektrowni atomowych w Polsce to już wiem, że mamy do czynienia z wpisem na życzenie Rosji."

    Wiesz, czy wierzysz, bo i tak nic nie rozumiesz. Profesor Bojarski przedstawił szereg precyzyjnych argumentów przeciw EA w Polsce, wskazując daleko tańszą alternatywę.
    Nawet ci co takiej alternatywy jeszcze nie mają też od EA uciekają, nawet nie wiedzą dokładnie gdzie mogą uciec, ale uciekają. Oni już sobie dokładnie wszystko to przekalkulowali i już wiedzą, że to koniec EA. Wiedzą że lepiej palić pod kotłami słomą, czy gałęziami zbieranymi pracowicie przez wieśniaków, niż palić w piecu atomowym, wyjdzie jednak taniej, i dużo bezpieczniej. Oczywiście tak źle nie będzie, jest szereg alternatyw szybko obecnie rozwijanych i w ciągu kilku lat któraś z nich niemal na pewno zostanie doprowadzona do stanu dojrzałości, czyli zostanie zastosowana na skalę przemysłową.
    Ale przemysł atomowy też to wie, więc intensywnie szuka ostatnich frajerów którym można by upchnąć ich niepopularny, schodzący z rynku produkt. I znaleźli w Polsce. Nie przypadkiem, "nasi" obecni czołowi politycy uchodzą za szczególnie przekupnych, wręcz za takie małe sprzedajne kurewki. I nie przypadkiem to głosowanie w naszym Sejmie za EA odbyło się zaledwie kilka miesięcy po katastrofie w Fukuszimie. Oczywiście że w przemyśle atomowym ogłoszono wtedy alarm. Musiały być takie rozmowy - panowie ten nasz rynek się kończy, komu by jeszcze to szybko władować, te kurwy w Polsce na pewno kupią, wystarczy parę walizek pieniędzy.

    A tak w związku z twoimi teoriami o ruskich ciemniakach, co to wysłali w kosmos nędzną makietę promu kosmicznego, czyli Burana, bo przecież czegoś podobnego do amerykańskiego promu nie byli w stanie zbudować. Amerykańska całkiem nowa rakieta Atlas V wykorzystuje silnik produkcji rosyjskiej RD-180. Amerykanie chętnie by swój zastosowali, tylko okazało się że silnika o tak dobrych charakterystykach nie mają. Pewnie by coś takiego po latach prac i dużym kosztem zrobili też sami w końcu, ale woleli nie kombinować, i ... od ruskich kupują.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Atlas_V

    http://en.wikipedia.org/wiki/RD-180
  • @vortex 23:34:44
    A dodam bo zapomniałem napisać. Ci co uciekają, choć alternatywy nie mają to Niemcy, a przede wszystkim JAPONIA.
    A ostatnio przejrzałem temat, który uważam za bardzo perspektywiczny, wytwarzanie energii z glonów (glony teoretycznie mogą zapewnić wydajność z hektara przynajmniej 10 razy większą od rzepaku). Okazuje się że bez wielkiego rozgłosu i w dużej dyskrecji (każdy się boi, że konkurent podkradnie mu rozwiązania) bardzo intensywnie, z dużym nakładem środków pracuje nad tym tematem kilka amerykańskich firm.
  • @nonscolar 18:50:29
    Czego z Pańskiego posta nie zrozumiałem? Jeśli autor pisze, że inwestycja stworzy bezpośrednio 15 000 miejsc pracy, to znaczy, że 15 000 osób będzie zatrudnionych w górnictwie, a reszta w innych branżach, np. transporcie, usługach. To, że EA będzie zatrudniać mniej ludzi w Polsce nie oznacza, że nie będzie ich zatrudniać gdzie indziej (a wiemy, że będzie), lub że koszta wiążące się z jej funkcjonowaniem będą niższe. Jeśli chce Pan porównywać te dwie sprawy niech Pan to robi na tych samych płaszczyznach, bo inaczej do niczego sensownego nie dojdziemy.
  • @naopak 15:32:11
    Zadowolenie konsumenta to rzecz ważna, ale nie najważniejsza. Liczy się szerszy kontekst, a więc to ile korzyści będziemy mieć jako wspólnota, a nie jednostkowo potraktowany konsument.
  • @eryk 09:37:35
    Ma Pan rację, rzeczywiście nie doszacowałem.

    Przeoczyłem że poza zatrudnionymi w elektrowni, dodatkowo potrzebnych będzie 15.000 w kopalni plus 50 tysięcy poza.

    Co podwyższa oszacownanie kosztów do jakichś 60 miliardów w ciągu 10-ciu lat.

    Dziękuję, za zwrócenie mi na ten błąd uwagi.

    Pozdrawiam
  • @nonscolar 11:48:19
    Dziki Zachód. Wybucha gorączka złota. W małym miasteczku górniczym sto osób zajmuje się wydobyciem kruszca, kilkaset innych osób znajduje zatrudnienie dzięki temu w sprzedaży narzędzi, ubrań, broni i amunicji, żywności, alkoholu, w usługach różnego typu - od burdelu zacząwszy na domu pogrzebowym skończywszy. Nie należy zapomnieć, że miasteczko ma też swojego szeryfa, że dojeżdża tu dyliżans. Wszystkie te osoby mają dzięki złotu pracę. Ale zgodnie z Pańskim sposobem rozumowania to źle, bo podwyższają te osoby koszty uzyskania, a dalej idąc cenę złota. Zapewne lepiej byłoby, gdyby nie było dyliżansu, gdyby nie było lekarza, grabarza, sklepu z narzędziami, itd., itp. Lepiej byłoby sprowadzać złoto z Rosji, bo dzięki temu liczba osób w kraju podnoszących cenę kruszca byłaby zmniejszona do li tylko handlowców.
    Jaki z tego wniosek dla nas? Nie produkować w kraju niczego, wszystko importować. I tu Pana pocieszę, coraz lepiej się nam to udaje.
  • @eryk 12:49:31
    Rozumiem, że z dwóch wariantów:

    Wariant 1. Fabryka produkuje 1000 samochodów miesięcznie, zatrudnia 100 ludzi i ma roczne koszty w wysokości 1.000.000 PLN

    Wariant 2. Fabryka produkuje 1000 samochodów miesięcznie, zatrudnia 10.000 ludzi i ma roczne koszty w wysokości 5.000.000

    Pan i Pan Bojarski wybierzecie wariant drugi - "prospołeczny".

    Jeśli jest Pan jeszcze młody, to ma Pan jeszcze szansę na przestawienie sposobu myślenia. Tylko trzeba starać się to zrobić jak najwcześniej, zanim nie będzie za późno.

    Bo ludziom w wieku Pana Bojarskiego, nic już raczej nie pomoże. Nawet, gdyby usilnie się starali.

    Pozdrawiam
  • @nonscolar 13:32:34
    Przynajmniej w nicku ostrzegasz, że jesteś nieukiem. Oczywiście że na temat kalkulacji kosztów, jak też układu kosztów nie masz pojęcia. Nie robiłeś w życiu biznes planu, nie prowadziłeś samodzielnie działalności gospodarczej, tym bardziej nie zajmowałeś się analizą kosztów. Uwzględniasz tylko koszty wynagrodzeń, a to zazwyczaj tylko ułamek całości kosztów.
    W takim jak powyżej przypadku należy spróbować oszacować całość kosztów działalności. Aby to zrobić trzeba najpierw zrobić prognozę kosztów działalności eksploatacyjnej. One zazwyczaj tworzą 7 podstawowych grup.

    W obrębie działalności eksploatacyjnej wyróżnia się następujące koszty rodzajowe:
    > amortyzację
    > zużycie materiałów i energii
    > usługi obce
    > wynagrodzenia
    > świadczenia na rzecz pracowników
    > podatki i opłaty
    > pozostałe koszty

    Na podstawie pewnej mojej wiedzy wynikającej ze znajomości praktyki mogę prognozować, że podstawową pozycją kosztów w powyższym przypadku będzie amortyzacja inwestycji. Kiedy już okres amortyzacji będzie dobiegać końca zaczną gwałtownie rosnąć koszty remontów. W to będą wchodziły zakupy u zagranicznego producenta bardzo drogich części zamiennych, podzespołów i materiałów remontowych, jak też zakup odpowiednich, niezbędnych usług zagranicznych fachowców (prawdopodobnie tylko część prac remontowych będą mogli wykonywać Polacy).
    Drugą pozycją kosztów będą zapewne stanowiły zakupy paliwa nuklearnego, które jest coraz droższe i prognozy wskazują że będzie nadal drożeć.
    Dopiero trzecią pozycją będą wynagrodzenia, z tym że dużą ich część będą stanowiły wynagrodzenia zagranicznych fachowców. Ich może być nawet niewielu, tylko gdy Polak zarobi 30 zł. na godzinę, to taki ekspert weźmie 50, może 100 euro za godzinę.

    Ponadto są jeszcze pozostałe koszty operacyjne i koszty finansowe. Pomijam tę pierwszą pozycję, jako trudną do przewidzenia, natomiast co do drugiej. Jeżeli zostanie na tę inwestycję wzięty kredyt, a niemal na pewno będzie wzięty, to w okresie spłaty zostaną nam naliczone odsetki i wyniosą one może 50, a może nawet 100% kwoty wziętego kredytu. Na krajową kopalnie i elektrownie opartą na węglu brunatnym też zapewne będzie wzięty kredyt, ale spokojnie można założyć że koszty nakładów inwestycyjnych (i kredytu) będą w tym wypadku dużo mniejsze, niż w przypadku EA.

    Reasumując, tak się tego nie liczy, jak ty próbujesz to robić. A jak kto nie ma elementarnej wiedzy w temacie, to po co się autorytatywnie wypowiada?
  • @nonscolar 13:32:34
    Koszty energii uzyskanej z węgla brunatnego są niższe niż koszty energii uzyskanej z atomu. Wiedzą tym Francuzi, Brytyjczycy, Japończycy. Ponadto przyczyniają się do rozwoju kraju, bo są wydawane tu, na miejscu. Alternatywą jest zbudowanie EA przez firmy zagraniczne, na podzespołach zagranicznych, obsługiwanej prawdopodobnie przez specjalistów zagranicznych (bo nie mamy swoich wyszkolonych), na paliwie kupowanym za granicą. Jedynie składowanie pewnie nie będzie zagraniczne, bo u siebie możemy składować takie odpady w wysadach solnych. Tak więc nie będziemy płacić mniej poprzez cięcie kosztów, tylko koszty transferować poza nasz kraj, pozbawiając samych siebie zysków. A to tylko strona finansowa sprawy. Ważniejsza jest jeszcze sprawa zagrożeń związanych z takiego rodzaju obiektami. Jeszcze 2 lata temu byłem całym sercem za budową EA w Polsce, ale dzisiaj wiem, że tylko przez moją ignorancję w tej dziedzinie mogłem tak twierdzić.
    No cóż, starałem się Pana przekonać do swoich racji, ale się nie udało.
    Pozdrawiam.
  • @dratewka 17:20:28
    Szanowny wpisujący ! 150 st.C nie jest inspirującą temperaturą do wytwarzania energii elektrycznej (tak po prawdzie to można taką parą obiad sobie ugotować), a dlatego że już w XVII w. niejaki Pan Carnot podał wzór: [eta] = T1-T2/T1 gdzie T1 temp górne źródła, T2 temp. dolnego źródła (w Kelwinach). A elektrowniach jak powszechnie wiadomo mamy właśnie maszyny cieplne no to muszą działać w zgodzie ze wzorem Pana Carnot'a, ale to nie wszystko, bo Ów Pan napisał jeszcze: nikt nie zrobi maszyny sprawniejszej niż ta opisana moim wzorem, jak do tej pory w bardzo szczególnych konstrukcjach osiągamy ~55% (czasem) sprawności cyklu [ eta = 0,55 (T1-T2/T1)] . Bardzo uprzejmie proszę wrócić do kursu fizyki szkoły średniej (przed reformami), a potem obliczać co też za energię mamy pod ziemią i dlaczego, albo na szybko: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cykl_Carnota. Gdyby tam było ze 300st. warto się zacząć zastanawiać, przy 500st. >robić !!!
  • @Redaktor1966 22:37:25
    To byłby niezły pomysł ! A Taki Bełchatów można po modyfikacji opalić biomasą zebraną z ok. 10 000 km2 (kwadrat 100kmx100km)
  • @bodziopl 14:29:40
    a co z zimną fuzją.kręci sie w najlepsze a w prasie światowej a ni słowa
  • @kowjaro 15:02:04
    Tym akurat się osobiście nie zajmuję ? - żyję z tego że; ciepło na wyższą temperaturę przenoszę ?!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930