Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
19 postów 0 komentarzy

Dokąd Polsko?

Włodzimierz Bojarski - Energetyk, profesor doktor habilitowany, senator I kadencji, Członek Polskiej Akademii Nauk. Kawaler Kawaler odznaczenia Polonia Mater Nostra Est

Możliwości rozwoju polskiej energetyki

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

II część rozważań po co i komu energia atomowa

 

Pomysł budowy w Polsce elektrowni atomowej, został racjonalnie zarzucony w 1990 r. Po latach został jednak nagle, dla jakichś nieznanych, doraźnych celów politycznych, odnowiony przez premiera J. Kaczyńskiego w 2007 r. i od tego czasu forsowany jest przez rząd i opozycję. Nie stoją jednak za nim żadne poważne studia strategiczne przyszłości polskiej energetyki i gospodarki. Wręcz przeciwnie, pojawiają się kolejne projekty wyprzedaży w obce ręce polskiej elektroenergetyki.
 
Przed kilku laty, gdy powrócono do projektu budowy elektrowni atomowej, z dwoma reaktorami, łącznej mocy 32oo MW, mówiono że jej koszt wyniesie 8 mld euro, to jest około 30 mld zł.  Była to równowartość około 150 tysięcy mieszkań dla młodych polskich rodzin. Dziś podobna elektrownia, mówią że bardziej pewna (a poprzednia miała być też bardzo pewna), ma kosztować już ponad 20 mld euro, to może około 100 mld zł. – w znacznej większości dla zagranicy. I ten szokujący wzrost kosztów, i tak już największego wydatku w historii naszego kraju, nikogo jednak w rządzie nie zdziwił i nie speszył. Ale jak ten obiekt – perła dostawić do prywatyzowanej energetyki ; dla kogo i po cóż ten kwiatek przy obcym kożuchu ? Brak tu już nie tylko studiów, ale nawet prostej logiki.
 
Tymczasem lata światowego zastoju w budowie elektrowni atomowych zaowocowały dużym postępem technologicznym w budowie t. zw. czystych elektrowni węglowych, o znacznie wyższej sprawności niż dotychczas i zmniejszonym oddziaływaniu na środowisko. Pierwsze takie bloki energetyczne nowej generacji miały już być instalowane w kraju: w Bełchatowie, w Łagiszy i w Pątnowie. Energia z nich będzie znacznie tańsza, aniżeli z elektrowni atomowej.Unia Europejska kilka lat temu zdecydowała o stworzeniu specjalnych zachęt dla budowy w Europie i uruchomieniu do 2015 r. dwunastu modelowych, komercyjnych elektrowni opartych na technologiach czystego węgla. Przynajmniej dwie z tych elektrowni mogłyby powstać w Polsce.
W starszych elektrowniach węglowych w kraju w najbliższych latach będą likwidowane wysłużone już urządzenia. Instalowanie tam nowoczesnych bloków pozwala obniżyć ogólne koszty inwestycyjne o około 30%, w wyniku wykorzystania istniejącej infrastruktury regionalnej i energetycznej oraz części urządzeń elektrowni. Przy okazji można zwiększyć moc wytwórczą. Pozostanie też nadal zatrudniona doświadczona załoga elektrowni i kopalni, bez bolesnych zwolnień. Te możliwości trzeba wykorzystać.
 
W planowaniu rozwoju polskiej elektroenergetyki trzeba brać pod uwagę przede wszystkim szczególnie korzystne krajowe możliwości i doświadczenia związane z eksploatacją i wykorzystaniem węgla brunatnego do produkcji najtańszej w Europie energii elektrycznej. Bogate złoża tego węgla w rejonie Legnicy, a także złoża Mosty-Gubin-Cybinka pozwalają zbudować tam i uruchomić dwa nowe wielkie kombinaty górniczo-energetyczne, podobne do Bełchatowa. Dodatkową przesłanką dla takiej decyzji może być wyczerpanie w przyszłości złóż rud miedzi w Legnicy, co grozi upadkiem gospodarczym całego regionu, jeśli zabraknie tam nowych dużych przedsięwzięć.
Trzeba oczekiwać, że budowa i eksploatacja planowanej elektrowni atomowej stworzy tylko nieznaczną liczbę nowych miejsc pracy w Polsce. Natomiast zamiast tego budowa nowego kombinatu górniczo-energetycznego, podobnego do Bełchatowa, stworzy bezpośrednio około 15 tysięcy nowych miejsc pracy, a pośrednio w kraju - około 50 tysięcy.
Istotnym problemem energetyki jest stałe dążenie do zmniejszenia uciążliwości. Pomiędzy 1988 a 2000 r. w krajowej energetyce zawodowej emisja tlenków siarki została zmniejszona o 60%, tlenków azotu o 44%, a pyłów o 90%. W tym okresie krajowa emisja dwutlenku węgla zmalała już o 30% i dalsze jej zmniejszanie jest trudnym zadaniem ze względu na polską bazę paliw węglowych. Niewątpliwie jednak Polska poradzi sobie z tym problemem nie gorzej niż kraje zachodnie, które dotychczas prawie nic nie zrobiły dla zmniejszenia swojej emisji. Obecnie emisje podstawowych zanieczyszczeń atmosferycznych, przypadające na mieszkańca w Polsce, nie odbiegają od średnich w krajach europejskich i to pomimo korzystniejszej tam bazy paliwowej i istnienia energetyki atomowej.
 
Przy okazji trzeba podkreślić, że przyjęty przez Unię Europejską i narzucony Polsce program zmniejszenia emisji dwutlenku węgla nie ma uzasadnienia naukowego, jest lekceważony przez większość krajów, a w stosunku do Polski ma charakter dyskryminacyjny. Dwutlenek węgla nie jest normalnie gazem szkodliwym, a pożytecznym, dodawanym w szklarniach do intensyfikacji rozwoju roślin. Również polskie wielkie lasy i bogata roślinność wymaga do rozwoju raczej zwiększonych, a nie zmniejszonych ilości dwutlenku węgla. Dlatego Polska powinna odrzucić bezzasadne wymagania ograniczenia tej emisji.
  Lobbyści jądrowi, aby zmniejszyć różnicę pomiędzy wyższym kosztem energii atomowej a niższym węglowej, wykorzystują wymagania Unii Europejskiej i w kalkulacjach porównawczych elektrownię węglową obciążają dodatkową opłatą za emisję nieszkodliwego dwutlenku węgla. Natomiast elektrownia atomowa nie jest obciążana kosztem wieczystego magazynowania i zabezpieczania najbardziej szkodliwych i niebezpiecznych odpadów radioaktywnych. To absurdalne porównanie.
 
Miliony dorosłych Polaków, odczuwających względne ubóstwo i bezrobocie wśród bogatszych krajów Unii Europejskiej, pyta dobitnie: Czy nas na to stać i co będziemy mieli z najdroższej w kraju - elektrowni atomowej? Po co nam najdroższa w Europie energia z elektrowni atomowej, jeśli możemy mieć najtańszą z węgla brunatnego ? Czy nie można tych pieniędzy przeznaczyć na rozwój w kraju i na nowe miejsca pracy? Naturalnie, można i trzeba!
Polski interes w energetyce w uproszczeniu sprowadza się do wymagania, aby w Polsce była własna, polska energetyka; efektywna ekonomicznie, dobrze zarządzana przez polską kadrę techniczną, nadzorowana przez polskie władze publiczne i wykorzystująca polskie, tanie zasoby energetyczne. Tylko taka energetyka może być tania, bezpieczna i stanowić suwerenną podstawę naszej gospodarki. (Tymczasem sugestie dotyczące budowy elektrowni atomowej idą w przeciwnym kierunku). Takie zasady były od lat w Polsce uznawane i służyły im dawniej kompleksowe, perspektywiczne studia strategiczne, prowadzone w sposób ciągły w sztabowych komórkach rozwojowych. Ale zostały zniszczone i dziś nam ich brakuje.
 
Obecnie w sprawie energii atomowej w Polsce można stwierdzić to samo, co jeszcze w 1993 r. powiedziała Hazel O’Leary, Sekretarz USA ds. Energii: „Koszty energii jądrowej, jeśli uwzględnić koszty nowych konstrukcji, nie są konkurencyjne. Ponadto zagadnienia długookresowego składowania odpadów są zniechęcające. Z tych powodów prezydent jest przeciwny wzrostowi krajowego uzależnienia od energii jądrowej w chwili obecnej. Dzisiaj musimy przede wszystkim dbać o oszczędzanie energii oraz wybór strategii efektywności”.

Włodzimierz Bojarski

KOMENTARZE

  • @
    Zaiste, zdumiewający jest ten wspólny nacisk polityków wszelkiej maści na
    budowę EJ.
  • argument
    "budowa nowego kombinatu górniczo-energetycznego, podobnego do Bełchatowa, stworzy bezpośrednio około 15 tysięcy nowych miejsc pracy, a pośrednio w kraju - około 50 tysięcy" jest bezsensowny bo celem gospodarki nie są miejsca pracy, a efektywność.
    Ciekawe czy autor widział te ekologiczne kilometrowe dziury w ziemi.
    http://maps.google.pl/maps?q=62-540+Kleczew,+koni%C5%84ski,+Wielkopolskie&hl=pl&ie=UTF8&ll=52.371093,18.170357&spn=0.05167,0.169086&sll=53.766572,19.199295&sspn=0.200088,0.676346&t=h&geocode=FUsNHwMdizMVAQ&hnear=Kleczew&z=13
  • @Zgreed66 11:21:25
    zgoda , tylko w czasach gdzie wszystko się jakoś dotuje lub blokuje - ciężko o realną wycenę. Powinni się wystawić warunki brzegowe - głównie związane z ochroną środowiska i otwarty przetarg. Wtedy poznalibyśmy realne koszty.
  • @Zgreed66 & Marqus
    Nie wiem czy jesteś " 66-cio letnim zgredem" ;-)) czy rocznik 66.
    Ja jestem 60 -cio latkiem. (Zgredem ?). W latach siedemdziesiatych
    w audycji "60 minut na godzinę" była : "Dyrekcja Cyrku (w budowie)".
    Ten symbol jest nadal aktualny !
    Można miec robotę do piastowania na całe życie. Planowane otwarcie elektrowni (zgłoszone do nadzoru miedzynarodowego) 2029 !
    Osiemnaście lat na budowę EJ to obecnie norma, a będzie więcej !
    Budowa fotowoltaiki jeden rok , a wygląda że powstanie typoszereg do
    zastosowań lokalnych stawiany z marszu.
  • @cyborg59 13:21:36
    ja pamiętam te programy , ale jednak sporo wody we Wiśle od tego czasu upłynęło
    poszukaj sobie "Small Nuclear Power Reactors" , które można postawić szybciej niż w 1 rok. Inna sprawa że w naszej rzeczywistości - postawienie choćby kurnika może zająć dekadę , ale to nie kwestia technologii a ideologii.
  • @Marqus 16:10:46
    Konstrukcja ciekawa. Przeznaczone dla terenów skalistych .
    Silos zagłebiony , strefa reakcji przemieszcza się powoli do góry.
    Ciecz przemieszcza się grawitacyjnie i konwekcyjnie bez pomp.
    Jak paliwo się skończy , zabetonować jako mogilnik i budować następny silos. Jeden problem. Nie testowany. Ile takich zabetonowanych dziur mamy
    pozostawić wnukom?
  • @cyborg59 16:29:27
    fotowoltaika bez akumulatorów nie ma najmniejszego sensu ze względu na potrzebę energii przez całą dobę, a z w/w nie ma sensu ze względu na sprawność układu i ilość kosztownych i nietrwałych "dodatków".
  • Ten podejrzany kogo korzyść
    No jak komu, tym samym co i budowa stadionu narodowego w cenie 4x wyższej od rynkowej. Tu jest do wyprowadzenia ~75 mld PLN, no za to to już można kampanie wyborcze mieć do końca bieżącego stulecia, i ustawić wszystkich kolesi, rychów-zdzichów, łącznie z ich pomiotem do 4 pokolenia. I nie trzeba ściubolić na groszakach, jeden przewał i PO "buló"
  • Teraz albo nigdy.
    Popieram w całej rozciągłości, idee porzucenia starych elektrowni węglowych.
    Jeśli nie zacznie, się czegoś robić w kwestii krajowej energetyki, to za 5 lat czekają nas zaciemnienia albo import prądu.
    Porzucać aktualne elektrownie węglowe było by nieekonomiczne gdyby miały przed sobą jeszcze ze 20 lat, ale skoro zostało im już niewiele czasu to zamiast inwestować w ich rewitalizacje to wydać te pieniądze na nowe obiekty. Znacznie czystsze i ekonomiczniejsze będą.
    Jedyne co budzi moje zastrzeżenia to ilość miejsc pracy wytworzona. W końcu pomijając zatrudnienie w nowych elektrowniach, to przecież z zamykanych będą ludzie zwalniani, wiec nie aż tak dużo miejsc pracy się wytworzy w sektorze energetycznym.
  • Ekonomiczna religia/utopia | Racjonalna alternatywa
    Odnośnie ekonomicznej religii/utopii dotyczącej zapewniania, tworzenia msc (tzw.) pracy...:

    Logika – podstawa ekonomii racjonalnej:
    Byłoby tylko i WYŁĄCZNIE doskonale, gdyby produkty techniczne były na tyle użyteczne, trwałe, że nie trzeba by było ich więcej produkować!
    Problem jest wtedy, gdy czegoś niezbędnego, a pożytecznego brakuje, a nie wtedy, gdy jest bezrobocie – bo to b. dobrze, że nie wszyscy ludzie muszą pracować, bo wszystkie potrzeby są w pełni zaspokajane dzięki pracy nim mniejszej części społeczeństwa, tym lepiej!
    Kolejny aspekt, to skutki pracy, skutki zaspokajania potrzeb, bo dotychczas w ich wyniku powstają efekty negatywnych lawin!
    Nie można wszystkich traktować tak samo, tylko należy wg wkładu, potencjału (przecież np. dbający o zdrowie abstynenci, wykonujący pożyteczną pracę, mający o wysokim pozytywnym potencjale dzieci, ludzie prawi, nie są równi nikotynowcom, alkoholikom, narkomanom, mającym chore, upośledzone, debilne, psychopatyczne dzieci, nierobom, łobuzom, przestępcom).


    „WPROST” nr 44, 03.11.2002 r.: Jedno miejsce pracy stworzone w ramach popularnego w czasie prezydentury Billa Clintona programu „First start” (dla osób na zasiłkach) kosztowało gospodarkę USA około 250 tys. dolarów.
    Autor: Jan M. Fijor
    Współpraca: Krzysztof Trębski

    [No przecież urzędnicy-swojaki-wyborcy tym się zajmujący nie będą głosować, wraz z rodzinami, za frajer... - red.]
    -----------------------
    Więcej o skutkach m.in. (tzw.) pracy: TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII (skrót)
    http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=12

    ___________________________________________


    Energia geotermalna.avi
    http://www.youtube.com/watch?v=JcskGgE5xVs


    http://artelis.pl/artykuly/18105/czy-polak-dostanie-dwie-najwazniejsze-nagrody-nobla
    21.04.2010
    (...) Takim tanim i nieprzebranym źródłem energii jest wysokotemperaturowa energia cieplna z głębokich pokładów formacji skalnych, która cały czas jest uzupełniana przez reakcje termojądrowe zachodzące wewnątrz naszej planety. Opracowana przez Profesora Żakiewicza metoda jej suchego pozyskiwania, za pomocą wgłębnych wymienników ciepła typu harvestors, nie niszczy niskotemperaturowych pokładów wód geotermalnych. Tej w pełni odnawialnej energii jest w Polsce tysiące razy więcej niż zużywamy. Energia ta jest dostępna w każdym miejscu na głębokościach 7.000 do 10.000 m. Jeden kilometr kwadratowy może rocznie dać ilość energii, która jest równoważna 200.000 baryłek ropy naftowej, bez żadnego uszczuplenia zasobów i bez zanieczyszczenia środowiska.

    Mimo, że dostęp do energii geotermicznej mamy najłatwiejszy w Europie, a nasz rodak jest najważniejszym wynalazcą w tej dziedzinie na świecie, wiedza na ten temat i zainteresowanie są w Polsce zerowe. Ale nic dziwnego. Jej pozyskiwanie może doprowadzić do niezależności energetycznej i wiąże się z utratą ogromnych zysków dla niektórych lobby, które mocno zasilają media poprzez reklamowanie się. Może właśnie dlatego ta informacja jest u nas nieobecna. A może najpierw musimy podpisać umowy na elektrownie jądrowe, żeby później zapłacić ogromne kary za wycofanie się z tych „wyjątkowo opłacalnych" i „jedynych zapewniających niezależność" rozwiązań lub dopłacać miliardy do energii.

    Rozwiązania takie mogą być stosowane lokalnie, dzięki czemu nie ma strat na przesyłach.
    Ponieważ możliwa jest trójgeneracja i system ma niską stałą czasową, można go sprzęgać z pozyskiwaniem znacznie droższej energii elektrycznej (generatory) i cieplnej (pompy hydrosoniczne) z turbin wiatrowych.

    Koszt uruchomienia zakładu pozyskującego i przetwarzającego tą energię jest porównywalny do farm wiatrowych w przeliczeniu na jednostkę mocy. Różni się jednak tym, że nie jest zależny od warunków zewnętrznych i może cały czas pracować z maksymalną mocą. Natomiast późniejszy bieżący koszt produkcji energii w tej technologii jest na poziomie poniżej 2 groszy za 1 kWh, a cieplnej znacznie mniej, czym bije na głowę wszelkie inne metody. (...)
    Piotr Waydel

    [Na głębokości 10 km temperatura Ziemi wynosi ponad 300°C, a na głębokości 13 km około 400°C (średnio stopień geotermiczny (wzrost temperatury o 1°C) dla Polski do głębokości 5 km wynosi 47,2 m. W europie środkowej (jest to też średnia globalna) średnio rośnie o 3°C co 100 metrów). – red.]

    http://pl.wikipedia.org/wiki/TauTona
    TauTona - kopalnia złota w Republice Południowej Afryki. Jest obecnie najgłębszą kopalnią na świecie. Jej głębokość to 3,9 kilometra.
    [By osiągnąć głębsze wiercenia, można budować bazy wiertnicze umieszczone głęboko pod ziemią. – red.]

    http://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:oDA89oUJJq4J:www.cire.pl/zielonaenergia/publikacje/geo.pdf+wykorzystanie+energii+ciep%C5%82a+lawy+wn%C4%99trza+ziemi&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESjLKjjNPpgJy-cZA4wXnMmRVZmjGT1vwfOQW13oKHoTTIzQeY8Yzi16nEnIPk1fHvfmYH40gsMlogjanj_uuSQz57e6IP01IwBYGd05K1G8J6FlpIbvC1klt_-50OpuhGEX9_2q&sig=AHIEtbS741zpg8mxgDCBqaoyDI5buZvxrQ
    Ilość ciepła zmagazynowana we wnętrzu Ziemi jest ogromna: do głębokości ok. 10 km przekracza 50 000-krotnie ilość ciepła zgromadzoną we wszystkich złożach gazu ziemnego i ropy naftowej na świecie.


    http://pga.org.pl/geotermia-zasoby-swiatowe.html
    Szacuje się, że w przyszłości, gdy będziemy dysponowali odpowiednimi, tanimi technologiami, które pozwolą wykorzystać zasoby geotermalne w przypowierzchniowych warstwach skorupy ziemskiej, to będzie realne uzyskanie energii stanowiącej równowartość ponad 106 MW energii elektrycznej. Zasoby energii cieplnej pochodzenia geotermalnego teoretycznie możliwe do wykorzystania do celów ciepłowniczych są ogromne i szacowane na około 3x106 EJ, co przekracza ponad 9000 razy wielkość rocznej konsumpcji energii na świecie.


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemia
    Temperatura środka planety może wynosić 4000-7000 K, a ciśnienie dochodzić do 360 GPa. Początkowo, ciepło wewnętrzne Ziemi pochodziło głównie z kontrakcji grawitacyjnej w okresie formowania się planety. Obecnie, najwięcej ciepła (45 do 90%) pochodzi z rozpadu radioaktywnego izotopów potasu (40K), uranu (238U) i toru (232Th). Czas połowicznego rozpadu tych pierwiastków wynosi, odpowiednio, 1,25 miliardów, 4 miliardy i 14 miliardów lat. Źródła ciepła upatruje się też częściowo w ochładzaniu się płaszcza, tarciu wewnętrznym wywołanym siłami pływowymi i zmianami w prędkości obrotu Ziemi. Część energii termicznej jądra transportowana jest do skorupy ziemskiej poprzez pióropusz płaszcza, który może powodować powstawanie plam gorąca i pokryw lawowych. Szacowana ilość ciepła wypływającego z jądra Ziemi wynosi od 4 do 15 TW, a wypływ ciepła na powierzchnię ma wartość ok. 46 TW. Jest to niewiele w bilansie energetycznym powierzchni Ziemi – ok. 1/10 W/m², co stanowi około 1/10 000 energii promieniowania słonecznego docierającego do Ziemi.


    http://www.ecoportal.com.pl/energia-geotermalna/efektywna-geotermia | pt., 2010-03-12 22:41
    EFEKTYWNA GEOTERMIA
    Naukowcy z Pacific Northwest National Laboratory opracowali nową metodę pozyskiwania energii ze źródeł geotermalnych o niskich temperaturach. Pozwala ona na uzyskanie znacznie większej ilości energii niż dotychczas.
    Celem PNNL jest stworzenie ekonomicznie opłacalnego sposobu wytwarzania czystej ekologicznie energii. Do końca bieżącego roku ma zostać uruchomiona prototypowa instalacja badawcza.
    Analizy techniczne i ekonomiczne przeprowadzone przez MIT wykazały, że udoskonalone systemy geotermalne mogą do 2050 roku dostarczać 10% energii zużywanej w USA.
    Pomysł naukowców z PNNL polega na wykorzystaniu właściwości opracowanego przez nich specjalnego płynu dwufazowego (zawierającego fazy płynną i gazową). Płyn ten jest w stanie szybko kurczyć się i rozszerzać. W prototypowej instalacji będzie on podgrzewany za pomocą ciepła z wody krążącej wśród umiarkowanie gorących podziemnych skał. Ruch płynu napędzi turbinę generującą elektryczność.
    Efektywność całego systemu jest podobna do efektywności tradycyjnego systemu wytwarzania energii z turbiny napędzanej parą. Jest to możliwe dzięki wykorzystaniu najnowszych zdobyczy nanotechnologii, które pozwoliły na wyprodukowanie bardzo wydajnych metalowo-organicznych przekaźników energii (MOHC - metal-organic heat carrier) i umieszczenie ich w płynie dwufazowym, przez co znacząco poprawiono jego właściwości termodynamiczne.

    Redakcja: www.ecoportal.com.pl/
    Źródło: Pacific Northwest National Laboratory


    http://www.imagic.pl/files//24301/./Elektrownia%20geotermiczna.png
    --------------------------------

    "NEWSWEEK" nr 5, 03.02.2008 r.: polskie elektrownie dysponują mocą około 33 tys. megawatów (MW).

    http://www.psew.pl/pl/energetyka-wiatrowa/przyszlosc-morskie-farmy-wiatrowe/item/408-potencjał-morskich-farm-wiatrowych-w-polsce
    Potencjał techniczny i ekonomiczny morskich farm wiatrowych w Polsce wynosi 7,5 GW.

    http://www.ecoportal.com.pl/eko-energia/wywiad-z-doradca-zarzadu-stowarzyszenia-energii-odnawialnej
    Całkowite szacunki dotyczące Polski w energetyce wiatrowej sięgają rzędu maksymalnie 15 tys. MW, ale w osiągniecie takiego poziomu osobiście nie wierzę.

    http://www.biztok.pl/Polska-traci-65-mld-zl-rocznie-przez-niewykorzystywanie-wiatru-a4454
    W naszym kraju do 2020 r. według dyrektyw UE powinniśmy dysponować mocą 6500 MW, a tymczasem mamy niecałe 2000 MW. Gdyby obliczyć ile jest warta energia, która każdego roku dosłownie wywiewa z Polski, to wyszłaby nam zawrotna suma 6,5 mld złotych (32,5 TWH, które powinniśmy mieć z wiatru rocznie x 200 zł za MWh).


    http://www.wolnyswiat.pl/9h2_pliki/image041.gif

    http://www.wolnyswiat.pl/9h2_pliki/image047.gif
  • @Redaktor1966 20:14:45
    To strasznie skomplikowane, ale myśl świetna, no potrafimy już i prościej i efektywniej. (Bo jak rozumiem to na rys. jest wiatrowa elektrownia szczytowo-pompowa ? :) )

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31